Pożar autobusów w Krośnie - sprawa umorzona

Pożar autobusów w Krośnie - sprawa umorzona

Biegły, który badał sprawę dużego pożaru autokarów na parkingu prywatnego przewoźnika przy ul. Tysiąclecia w Krośnie uznał, że nie był on spowodowany "działaniem osób trzecich", a doszło do zwarcia instalacji elektrycznej.

Zobacz zdjęcia
Pożar wybuchł 1 października około godz. 19:30. W ogniu stanął najpierw jeden z autokarów a pożar ze względu na silnie wiejący wiatr przeniósł się na dwa kolejne. Doszczętnie spłonęły trzy autobusy: Mercedes, VDL oraz Man. Dwa inne: Renault oraz VDL zostały częściowo nadpalone. Na parkingu znajdowało się w tym czasie około 30 autobusów oraz 20 busów. Pozostałe udało się uratować.

Jak ustalono, pojazdy, które się spaliły, 1 października nie były uruchamiane. Straty oszacowane zostały na około 1,2 mln zł. W akcji gaśniczej trwającej ponad 2 godziny uczestniczyło kilkudziesięciu strażaków z JRG PSP z Krosna oraz jednostek OSP z: Krosna - Białobrzeg, Krosna - Suchodołu, Krosna - Turaszówki, Głowienki, Krościenka Wyżnego, Miejsca Piastowego i Jedlicza.
Pożar autobusów w Krośnie - sprawa umorzona
Do wyjaśnienia okoliczności powstania pożaru powołany został biegły z zakresu pożarnictwa. Jego zdaniem, pożar powstał tylnej części autokaru mercedes, w miejscu, gdzie znajdowały się akumulatory. - Biegły uznał, że na podstawie oględzin i rozmów z różnymi osobami, nie można wykluczyć, że przewód instalacji elektrycznej mógł zostać uszkodzony na przykład przez kunę - powiedziała Iwona Czerwonka-Rogoś, prokurator rejonowy w Krośnie.

W miejscu uszkodzenia izolacji, przewód mógł zetknąć się z metalem i spowodować zapalenie się izolacji i rozprzestrzenienie się ognia. Jak ustalił biegły, z wysokim stopniem prawdopodobieństwa można uznać, że przyczyną powstania pożaru nie było podpalenie, a zwarcie instalacji elektrycznej. Dochodzenie zostało umorzone.

Komentarze

Rozsądek
Maciarewicze wiedzą lepiej, przyjechał Ruski z zapałkami i brzozą i podpalił.
Odpowiedz
Zelibor
Jak kobieta nad rzeką dała rady poderżnąć sobie w nocy gardło to i autobusy mogły się same popalić...
Odpowiedz
Niezadowolona
Mnóstwo spraw umorzają. Super ta nasza policja. Moją też umorzyli bo nie znaleźli sprawcy
Odpowiedz
Kierowca
Dla naszych organów ścigania najlepiej umorzyć , żeby sie nie przemęczyć. Najlepiej zwalić na kune i spokój , zamiast szukać kuny na dwóch nogach. Misja wykonana wszyscy zadowoleni.
Odpowiedz
Xxx
Czego się można było spodziewać??? Najlepiej umorzyc....
Odpowiedz
Qr zapial
Wiatr podpalił mhm
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.