Mimo, iż wielu katolików jest zaangażowanych w życie polityczne, do czego mają pełne prawo, to jednak promocja partii lub kandydatów w wyborach powszechnych, nie może odbywać się w kościołach.
- Świątynie i pomieszczenia kościelne, nie są miejscami, w których można agitować politycznie, rozdawać ulotki lub rozwieszać plakaty czy banery wyborcze. Świątynie są miejscami modlitwy, głoszenia Ewangelii i sprawowania liturgii. Kościół katolicki jest otwarty na każdego człowieka i każdy może się w nim odnaleźć, o ile sam nie wyklucza się ze wspólnoty wierzących przez negowanie Bożego Objawienia zawartego w Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła - podkreślił ks. Rytel-Andrianik.
Dodał, że choć w ogóle trudno jest uniknąć elementów kampanii wyborczej w przestrzeni publicznej, to nie ma zgody na to, by była ona wprowadzana do kościołów lub odbywała się podczas wydarzeń religijnych.
- Nikomu nie służyłoby zamienianie ambony kościelnej w mównicę polityczną. Takie działania byłyby sprzeczne z duchem Ewangelii, w której czytamy słowa Jezusa Chrystusa: "Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga" - podkreślił rzecznik Episkopatu Polski.




Komentarze
Dodaj komentarz