Ktoś zmienił nazwę krośnieńskiego szpitala na "im. Ofiar Jana Pawła II"

Ktoś zmienił nazwę krośnieńskiego szpitala na "im. Ofiar Jana Pawła II"
fot. Google Maps / 17.11.2020 godz. 15:40

"Ofiar Jana Pawła II w Krośnie" - taką oficjalną nazwę na mapach Google nosi od kilku godzin krośnieński szpital. Dyrektor szpitala w Krośnie reaguje.

Można się jedynie domyślać, że ktoś zmienił nazwę krośnieńskiego szpitala na mapie Google w ramach większej ogólnopolskiej akcji zainspirowanej w Warszawie. Tam nieznani sprawcy na tablicach z nazwami ulicy Jana Pawła II dokleili napis "ofiar".

- Ktoś postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i "odjaniepawlić" Warszawę. Co o tym sądzicie? - napisał w niedzielę na Facebooku krośnianin Robert Biedroń.

Do zmiany nazw doszło po emisji dokumentu TVN "Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza" o kardynale Stanisławie Dziwiszu i publikacji raportu dotyczącego byłego amerykańskiego kardynała Theodore'a McCarricka, który po oskarżeniach o pedofilię w 2019 roku został wydalony ze stanu kapłańskiego. Z raportu wynika, że papież Jan Paweł II wiedział o wątpliwościach dotyczących McCarricka a mino to podniósł do godności kardynalskiej. Wcześniej McCarrik w liście, który miał trafić w ręce kard. Dziwisza wszystkiemu zaprzeczył.

Jak informuje portal rzeszow112.pl, w podobny sposób zmieniona została nazwa Szpitala Miejskiego w Rzeszowie.

[AKTUALIZACJA]
Piotr Czerwiński, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego im. Jana Pawła II w Krośnie poinformował, że szpital nie zmienił imienia i nosi imię Jana Pawła II. Placówka nie ma nic wspólnego z "dopiskami", które pojawiły się w internecie.

Komentarze

człowiek
Być może w tym konkretnym przypadku to dewastacja, ale upamiętnienie milionów ofiar też by się przydało. Jan Paweł II, mimo wielu zasług duchowych i społecznych, nie podjął działań wobec wielu skandali pedofilskich, promował politykę antykondomową, a restrykcyjne stanowisko Kościoła przyczyniło się do wzrostu ofiar HIV/AIDS. Sierocińce i prawo antyaborcyjne generowały dodatkowe ofiary, na podstawie dostępnych raportów liczby sięgają setek tysięcy, a w niektórych kategoriach milionów ofiar.
Odpowiedz
onufry
Może lepiej zmienić nazwę tego szpitala.
Odpowiedz
dotyk
Komunistyczne zapędy lewicy ot co.
Odpowiedz
eva
Wstyd
Odpowiedz
eva
Gratuluje poziomu oleju w głowie. Taka agresja po jednym stronniczym reportażu w TVN , stacji z kapitałem obcym ,bardzo antypolskim. Jest juz raport w tej sprawie . Raport nie obwinia JP II . Jakim tzeba być bez pojęcia,żeby tak zareagować. JP II został oszukany ,tak jak i trzech prezydentów USA , którym ten kardynał doradzał. Służby USA nie sprawdzały kardynała. Był świetnym "aktorem".
Odpowiedz
Asdf
Ts zabawa wciąż trwa w Dębicy Rzeszowie itd .Google są bezsilne.
Odpowiedz
Kitek
Nie "ktoś" ale diabeł. Rękami opętanego przez siebie człowieka. Normalny człowiek sam z siebie nie jest zdolny do takich czynów.
Odpowiedz
Nawrócony
Na Podkarpaciu? W rezerwacie "ciemnego luda"? Taki zryw niepodległościowy? To musiał być ktoś myślący niezależnie i słusznie zdenerwowany na ePiSkoPAD. BRAWO!
Odpowiedz
Twoja stara to petar
Gadasz głupoty w gimnazjum zmienialiśmy nazwę szkoły bez żadnej weryfikacji es boomer
Odpowiedz
JD
Nie, nie zarządza raczej
Odpowiedz
Nn
Co za ludzie jak tego kogoś złapią to będzie sam ofiarą własnej glupoty
Odpowiedz
Enri
Tak jak we Wrocławiu, czyzby lewica maczała w tym palce? To może szpital pamięci komunistom? Weźcie się ludzie obudźcie bo chyba zamiast iść do przodu z lewica się cofacie.
Odpowiedz
Edward grabarz
Haha czym tu się dziwić jak kościół sobie wyrobił sam taką opinie.... Teraz to jest zawód a po cichu robią co chcą.. Co chwilę się słyszy że któryś z nich poleciał w melanż, dziewczyny, małe dzieci, nawet z gejami się zabawią.... Szkoda gadać
Odpowiedz
ddd
Nie chce mi się wierzyć ze szpital nie zarządza tym profilem w mapach
Odpowiedz
Dobrodziej
W przypadku firmy, żeby zmienić takie dane trzeba mieć dostęp do konta tzw. Google My Business. Aby takie konto powiązać z danym obiektem Google wysyła kod weryfikacyjny na adres obiektu, który potwierdza, że otrzymała go osoba upoważniona do takich zmian. Nie wiem jak jest w przypadku obiektów publicznych, ale jeśli obowiązuje podobna zasada, to może oznaczać, że sabotażu dokonała osoba z "wewnątrz".
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.