Do uszkodzenia ropociągu w dzielnicy Krościenko Niżne doszło prawdopodobnie podczas wycinki drzew. Do Śmierdniczki, a następnie Wisłoka wyciekło około 250 litrów ropy.W pobliżu miejsca wycieku, a także w Odrzykoniu na Wisłoku pracują strażacy. Poprzez ustawienie zapór rękawów sorpcyjnych i elastycznych chcą zatrzymać płynącą ciecz.
Oj tam oj tam wielkie halo, skapało trochę ropy do rzeki i już wielka afera. A jak w Warszawce ścieki do Wisły wylewały się tygodniami, to prezydent stolycy ps. Dupiarz niczym się nie przejmował.
Kto zatem odpowie za uszkodzenie ropociągu, bo prawdopodobnie został uszkodzony podczas wycinki drzew. Może wreszcie poszuka się winnych zaniedbań i pociągnie do odpowiedzialności, a nie koszty akcji będą pokrywać podatnicy. Najwyższy czas skończyć z tym procederem i zacząć uczyć odpowiedzialności.
Komentarze
Dodaj komentarz