Podczas rozegranych w sobotę dwóch podjazdów treningowych i dwóch wyścigowych, na trasie kilkakrotnie pojawiała się czerwona flaga, wstrzymująca zawody. Na szczęście przyczyną przestojów najczęściej były awarie techniczne samochodów. Podjazdu treningowego nie ukończył, z powodu uszkodzenia silnika ubiegłoroczny wicemistrz Polski Sebastian Stec, który porzucił Forda Fiestę Proto na rzecz Mitsubishi Lancera. Po skrzywieniu felgi podczas delikatnego kontaktu z krawężnikiem, podjazd wyścigowy musiał przerwać przedstawiciel klubu - organizatora zawodów - Automobilklubu Małopolskiego Krosno, Szymon Piękoś (Mitsubishi Lancer).
Oprócz sportowych emocji pojawiły się także te związane z pogodą. Deszcz spadł podczas końcowej fazy drugiego podjazdu wyścigowego. Samochody Kat 1. Zdążyły dojechać do mety, oczekujący na start kierowcy bolidów z Kategorii 2 (pojazdy z nadwoziem otwartym) szybko zmieniali opony ze slicków na deszczowe. Jazda po śliskiej nawierzchni skończyła się dla słowackiej zawodniczki Anny Ambruz (Tatuus PY012) niegroźną wizytą w rowie.
W Kategorii Narodowej (samochody, dla których wygasła homologacja międzynarodowa) zwyciężył Arkadiusz Borczyk (Honda Civic VTi), zaś w GSMP Hist. na najwyższym stopniu podium stanął Wojciech Myszkier ( VW Golf).

Jutro poznamy wyniki sobotniej rywalizacji w Kategorii 2 GSMP oraz rozgrywanej w Korczynie 4 Rundy Mistrzostw Słowacji.
Dla kierowców rywalizujących w klasyfikacjach międzynarodowych (Międzynarodowy Puchar FIA w Wyścigach Górskich i FIA CEZ - Mistrzostw FIA Strefy Europy Centralnej), sobotnie podjazdy miały charakter treningowy; wielkie europejskie ściganie rozpocznie się w niedzielę.
20. ORLEN Wyścig Górski Prządki odbywa się pod Patronatem Honorowym Władysława Ortyla, Marszałka Województwa Podkarpackiego oraz Piotra Przytockiego - Prezydenta Miasta Krosna i Jana Zycha - Wójta Gminy Korczyna.





Komentarze
Dodaj komentarz