Badania w Krośnie potwierdziły afrykański pomór świń - pięć powiatów w strefie zakażonej

zdjęcie ilustacyjne

Badania w Krośnie potwierdziły ASF u dzików w gminie Jawornik Polski - wojewoda ustanowiła strefę zakażoną w pięciu powiatach.

W miejscowości Hadle Kańczuckie w gminie Jawornik Polski stwierdzono ognisko afrykańskiego pomoru świń (ASF) u dzików. Wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul podpisała rozporządzenie ustanawiające strefę zakażoną obejmującą obszar w promieniu 10 kilometrów od miejsca znalezienia zwłok zakażonego zwierzęcia.

W związku z wykryciem choroby w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim odbyło się posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Podczas obrad wypracowano dziewięć rekomendacji mających na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa.

Strefa zakażona obejmuje tereny w pięciu powiatach: przeworskim, łańcuckim, rzeszowskim, przemyskim i jarosławskim. W jej granicach znalazły się liczne miejscowości, w tym Jawornik Polski, Kańczuga, Markowa, Husów, Chmielnik, Hyżne oraz część gmin Dynów, Błażowa, Dubiecko i Pruchnik.

Wśród przyjętych rekomendacji znalazły się intensywne poszukiwania padłych dzików prowadzone minimum czterokrotnie przez dwa miesiące, oznakowanie strefy tablicami informacyjnymi oraz ograniczenie wstępu do lasów. Planowane jest również oszacowanie populacji dzików przy użyciu dronów przez Lasy Państwowe i Straż Pożarną.

Kolejne działania to hybrydowe ogrodzenie obszarów leśnych, opryski prowadzone dwa razy w miesiącu przez minimum dwa miesiące, utworzenie strefy białej w promieniu 10 kilometrów od strefy zakażonej oraz zwiększony odstrzał sanitarny przez pięć miesięcy. Przewidziano także uszczelnienie przepustów dla zwierząt w ciągu autostrady A4.

Wojewoda skierowała wniosek do Ministra Obrony Narodowej o wsparcie Wojsk Obrony Terytorialnej. Żołnierze mają pomagać w poszukiwaniach w terminach 19-23 stycznia oraz 2-6 lutego br. Zapowiedziano również szkolenia dla myśliwych i leśników oraz kampanię informacyjną dla samorządów i mieszkańców.

Wojewódzki Lekarz Weterynarii Mirosław Welz wyjaśnił, że podjęte działania mają przede wszystkim chronić gospodarstwa z trzodą chlewną. Podkreślił, że kluczowe znaczenie ma monitoring bierny, czyli systematyczne poszukiwanie zwłok i szczątków padłych dzików, ich usuwanie oraz dezynfekcja miejsc znalezienia. W obszarze zakażonym wstrzymano polowania, aby nie rozpraszać populacji dzików.

Pierwszy przypadek ASF wykrył myśliwy, który znalazł zwłoki samicy i trzy młode dziczki. Wynik badania laboratoryjnego przeprowadzonego w Krośnie potwierdzono w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach. Kilka dni później znaleziono kolejnego zakażonego dzika około pół kilometra na południowy wschód od pierwszego miejsca.

Specyfika wirusa wymaga długotrwałych i intensywnych działań na objętym obszarze. - Wirus ASF jest odporny na mróz, a ocieplenie będzie sprzyjało jego rozprzestrzenianiu, dlatego przeszukiwania będą masowe i potrwają co najmniej dwa do trzech miesięcy po wystąpieniu ostatniego przypadku - powiedział Mirosław Welz, Wojewódzki Lekarz Weterynarii.

W wyznaczonej strefie zagrożonej funkcjonuje kilkanaście gospodarstw rolnych. Powiatowi lekarze weterynarii mają pozostawać w stałym kontakcie z rolnikami w celu minimalizacji strat.

Komentarze

Kombine
Ono już grzanie pod aferę.
Odpowiedz
rolnikPL
Największe zagrożenie dla świń to jest w sejmie i nazywa się KO i Mercosur.
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.