Około 40 mieszkańców Krosna i okolic stawiło się na spotkaniu zorganizowanym przez Biuro Innowacji Społecznych Urzędu Miasta. W sali zasiedli m.in. Marcin Rachwał i Paweł Antończyk przedstawiciele spółki P4 (operator sieci Play), która chce postawić maszt w sąsiedztwie ulicy Witosa, eksperci z Instytutu Łączności - Państwowego Instytutu Badawczego Rafał Pawlak i Marek Lipski, Daniel Biały z Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Krośnie oraz Renata Uliasz Naczelnik Wydziału Planowani Przestrzennego i Budownictwa UM Krosna.
Spotkanie prowadził Michał Żelechowski, kierownik Biura Innowacji Społecznych.
Atmosfera od początku była napięta. Mieszkańcy nie ukrywali frustracji. Ich główny zarzut - nie zostali poinformowani o planach budowy masztu lub dowiedzieli się o tym zbyt późno. Obawy dotyczyły przede wszystkim zdrowia i spadku wartości przyległych nieruchomości. Jedna z mieszkanek wprost mówiła o "monstrum" i o tym, że teren określany jako zielone płuca Krosna nagle ma zostać zabudowany masztem, mimo że nawet niewielkiej altany nie można tam wybudować.

Eksperci z Instytutu Łączności starali się tonować emocje. Rafał Pawlak, Kierownik Zakładu Badań Systemów i Urządzeń IL-PIB, już na wstępie zaznaczył neutralność swojego zespołu.
- Nie przyjechaliśmy po to, żeby Państwa do czegokolwiek przekonać. Państwo macie prawo do własnego zdania, do własnej opinii. Przyjechaliśmy przedstawić Państwu wiedzę naukową taką, jaka ona jest - mówił Rafał Pawlak.
Paweł Antończyk ekspert ds. Public Affairs sieci P4 bronił inwestycji argumentami o rosnącym zapotrzebowaniu na łączność mobilną i bezpieczeństwie publicznym. Wskazywał, że planowany maszt i jego parametry muszą być zgodne z obowiązującymi w Polsce przepisami. Przytoczył dane statystyczne, które miały przekonać sceptyków.
- Spośród około 15 milionów połączeń z numerem alarmowym 112, 99% realizowanych jest przez telefony komórkowe - powiedział Paweł Antończyk, dodając przykład stacji bazowej w Świerczowie koło Kolbuszowej, która w ciągu ośmiu miesięcy obsłużyła 156 połączeń alarmowych.
Mieszkańcy poruszali także kwestię wartości nieruchomości. Przedstawiciel inwestora próbował te obawy rozwiewać, powołując się na badania naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
- Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie przeprowadził dwukrotne badanie. Nie wykazano żadnej, absolutnie żadnej korelacji między wartością nieruchomości a lokalizacją stacji bazowej w pobliżu - mówił.

W sali obecny był dr Janusz Niemier, przedstawiciel mieszkańców sprzeciwiających się budowie, autor książki o negatywnym wpływie 5G na zdrowie człowieka i były kandydat na prezydenta Rzeszowa w ostatnich wyborach. Powoływał się na badania naukowe oraz wyniki kontroli Najwyższej Izby Kontroli dotyczące infrastruktury telekomunikacyjnej.
Przedstawiciele Instytutu Łączności i spółki P4 systematycznie odpowiadali na przytaczane przez niego argumenty. Wskazywali, że cytowane materiały nie są aktualne, że zalecenia NIK zostały wdrożone, a przepisy prawne uległy w międzyczasie istotnym zmianom. Wymiana zdań między przedstawicielem mieszkańców a ekspertami była jednym z najbardziej merytorycznych, choć i najbardziej napiętych momentów spotkania.
- To spotkanie nie było po to, aby do Państwa czegoś przekonać, tylko aby przedstawić pewne fakty - podsumował Michał Żelechowski, kierownik Biura Innowacji Społecznych UM Krosna.








Komentarze
Dodaj komentarz