12 sierpnia wydobyto macewy z potoku w połemkowskiej i obecnie niezamieszkałej miejscowości Smereczne, położonej w rozległej i płaskiej dolinie potoku Wadernik.
W ubiegłym roku podczas prac porządkowych w pobliżu kasarni w Smerecznem odkryto przypadkowo macewy, którymi niemieccy okupanci w 1942 r. wzmocnili brzegi strumyka i przykryli odpływ z rynsztoka odprowadzającego nieczystości z granicznej strażnicy, która tam została wybudowana.

Wydobywanie macew

- Późną wiosną wydobyto kilkanaście macew, dzisiaj dokończono pracę. W rezultacie zabezpieczono dwadzieścia dwie macewy i trzy ich fragmenty. Dwie z wydobytych macew są z granitu, pozostałe z piaskowca. Po wstępnych oględzinach ustalono, że pochodzą z cmentarza żydowskiego w Dukli, a nawet udało się ustalić, że jedna z macew należała do Izaaka Reicha, dukielskiego bankiera i przedsiębiorcy, który zajmował się wydobyciem i przetwarzaniem ropy naftowej. Mimo, iż zmarł on we Lwowie został pochowany w Dukli, tam gdzie się urodził - powiedziała Krystyna Boczar-Różewicz z Urzędu Miejskiego w Dukli.

Macewy są w dobrym stanie

Zabezpieczone stele nagrobne zostały przywiezione i złożone na cmentarzu żydowskim w Dukli przy zachowanym obrysie domu przedpogrzebowego. Wróciły tam skąd zostały zabrane prawie 80 lat temu. Prawdopodobnie utworzą tzw. lapidarium, bo dziś trudno będzie odtworzyć miejsca pochówków, z których zostały zabrane. Macewy wróciły na swoje miejsce w przeddzień 79. rocznicy zagłady dukielskich Żydów, którzy zostali rozstrzelani w lesie Błudna około kilometra od centrum Barwinka. Miejsce kaźni upamiętnia skromny pomnik.

Wydobycie i zabezpieczenie macew zainicjował właściciel terenu Wiesław Żyznowski z pomocą gminy Dukla i Stowarzyszenia na Rzecz Ochrony Dziedzictwa Żydów Ziemi Dukielskiej Sztetl Dukla.