W ramach XI Obchodów Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu na Podkarpaciu 29 stycznia 2019 roku w Ośrodku Szkolenia i Wychowania OHP w Iwoniczu odbyło się uroczyste spotkanie uczestników Ośrodka, uczniów Szkoły Podstawowej i Zespołu Szkół Iwoniczu z Lucią Retman - świadkiem i ofiarą hitlerowskiej zagłady.
"Ja tak bardzo chciałam żyć" - słowa te pochodzą z książki pt. „Perły, albo życie” napisanej przez Lucię Retman, która była gościem honorowym tych obchodów. 27 styczeń to Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu - święta ustanowionego przez ONZ w 2005 roku. Data ta upamiętnia wyzwolenie w 1945 roku obozu zagłady Auschwitz - Birkenau.

Montaż słowno-muzyczny w wykonaniu uczestników OSiW

Organizatorami tej uroczystości było Podkarpackie Centrum Edukacji Nauczycieli Odział w Krośnie, Podkarpacka Wojewódzka Komenda OHP w Rzeszowie, Zakład Historii i Kultury Żydów IH Uniwersytetu Rzeszowskiego, Burmistrz Iwonicza.
Spotkanie rozpoczęło się od występu młodzieży Ośrodka, która przedstawiła wzruszający program słowno- muzyczny. Tematem inscenizacji było przedstawienie wielonarodowości ziem polskich przed II Wojną Światową. Szczególnie zwrócono uwagę na kulturę żydowską i tego co po niej pozostało mi. w nostalgicznych piosenkach Magdy Umer, pożółkłych fotografiach, ruinach synagog i zarośniętych kirkutach.

Wystąpienie Luci Retman

Następnie głos zabrała Lucia Retman, która bardzo piękną polszczyzną przedstawiła swoją tragiczną historię żydowskiej, młodej dziewczyny w czasach holokaustu. Kiedy wybuchła wojna była nastoletnią mieszkanką Leżajska. We wczesnym dzieciństwie straciła matkę i jej wychowaniem zajęło się wujostwo ze Lwowa .Wrzesień 1939 roku zmienił obraz jej spokojnego dzieciństwa-„ widziałam pociągi wypełnione ludźmi, Żydami. Niemcy zawozili ludzi do obozu zagłady w Bełżcu .Nikt nie wracał. To było przerażające”- mówiła Lusia.

Wystąpienie Małgorzaty Frączek, kierownika Ośrodka


Ze Lwowa nasza bohaterka udała się z siostrą i szwagrem do Leżajska, gdzie pomogła jej polska rodzina Zofii i Mikołaja Pomorskich, załatwiając im polskie papiery. Zofię Pomorską Lusia nazwała swoim aniołem .Czternastoletnia Lusia zmieniła swoją tożsamość, stając się Janiną Kogut i jako już polska dziewczyna zgłosiła się do przymusowej pracy w Berlinie, gdzie przeżyła wojnę. Obecnie mieszka w Izraelu. Po 65 latach odwiedziła po raz pierwszy Polskę i odnalazła potomków rodziny Pomorskich. Państwo Pomorscy zostali pośmiertnie odznaczeni Medalem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.

Podziękowanie ze strony uczestników dla Retman za przybycie

W dalszej kolejności wystąpiła Małgorzata Fraczek- Kierownik Ośrodka, która przedstawiła niezwykłą historie swojej rodziny. Bronisława Pliś i Jan Uliasz byli rodzeństwem babci Małgorzaty. Podczas wojny uratowali oni od śmierci trzyletnią żydowską dziewczynkę Hanę Wais transportując ją do Rogów koło Krosna, gdzie ich krewni: Józefa i Jan Uliaszowie opiekowali się dziewczynką przez dwa lata, po czym trafiła do Domu Dziecka w Przemyślu, następnie do Wrocławia, a stamtąd do Izraela. Po latach uratowana dziewczynka Chana wraz z rodziną przyjechała do Polski. Odwiedziła rodzinną Rakszawę oraz miejsce w którym przetrwała - Rogi. Spotkała się z potomkami ludzi którym zawdzięcza życie. Po powrocie do Izraela wystąpiła
o nadanie tytułu Sprawiedliwego wśród Narodów Świata ludziom, którzy ryzykowali życie by ją ocalić: Bronisławie i Tadeuszowi Plisiom oraz Józefie i Janowi Uliaszom.

Uczestnicy i zaproszeni goście w trakcie spotkania

Historia ocalenia młodziutkiej Luci Retman i malutkiej Hany Wais - żydowskich dzieci to świadectwo tego, że nawet w czasach zagłady ludzie są zdolni do ludzkich odruchów. Rodziny Pomorskich, Plisiów i Uliaszów to polscy „Sprawiedliwi„
z Podkarpacia. Obraz skromnej, starszej Lusi oraz jej słowa wdzięczności dla wszystkich Polaków ratujących Żydów w czasach Holokaustu zostaną w pamięci młodzieży zgromadzonej w auli Ośrodka.


Udostępnij ten artykuł znajomym: