29-letni Mateusz S. z gminy Iwonicz-Zdrój oskarżony został o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w wyniku którego śmierć poniósł 31-letni Sebastian B.
Prokuratura Rejonowa w Krośnie nadzorowała śledztwo w sprawie wydarzeń, jakie rozegrały się 25 lipca ubiegłego roku w Iwoniczu-Zdroju. Cztery dni wcześniej Mateusz S. wyszedł z zakładu karnego. Wolnością nie nacieszył się jednak zbyt długo.

25 lipca późnym wieczorem mieszkaniec gminy Iwonicz-Zdrój znalazł nieprzytomnego Sebastiana B. 31-letni mężczyzna został przetransportowany do szpitala w Krośnie. Jego życia nie udało się jednak uratować. Zmarł w szpitalu 29 lipca nad ranem. Jeszcze w nocy z 25 na 26 lipca policjanci zatrzymali 29-letniego Mateusza S. Młody mężczyzna powiedział, że 25 lipca po południu spotkał Sebastiana B. w Iwoniczu-Zdroju na ulicy i uderzył go pięścią w twarz. Po sprzeczce napastnik miał pójść do domu, a poszkodowany do sklepu i od tamtej pory się już nie widzieli. W trakcie śledztwa, 29-latek stwierdził, że zdenerwował się, gdyż 31-letni mężczyzna miał mu coś skraść z domu i rozwalić drzwi.

- Ustalono także, iż Mateusz S. po opuszczeniu zakładu karnego miał się zachowywać agresywnie wobec rodziny B. grożąc im uszkodzeniem ciała oraz pozbawieniem życia. Miał także zaatakować Sebastiana B. już 21 lipca - powiedziała Iwona Czerwonka-Rogoś, prokurator rejonowy w Krośnie.

Sekcja zwłok mieszkańca gminy Iwonicz-Zdrój została przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Biegli wskazali, że Sebastian B. doznał obrażeń głowy a bezpośrednią przyczyną śmierci były obrażenia śródczaszkowe.

- Mateusz S. oskarżony został o spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w wyniku którego poszkodowany zmarł. Ponadto groził Sebastianowi B. i dwóm osobom z jego najbliższej rodziny uszkodzeniem ciała i pozbawieniem życia - dodała prokurator Iwona Czerwonka-Rogoś.

W trakcie śledztwa 29-letni mężczyzna przyznał się do dwukrotnego uderzenia pięścią w twarz, ale zaprzeczył, by groził Sebastianowi B. i jego rodzinie śmiercią.

Mateusz S. został poddany specjalistycznym badaniom lekarskim. Biegli orzekli, że w chwili gdy doszło do zdarzenia, 29-letni mężczyzna miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem.

Prokuratura Rejonowa w Krośnie skierowała akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Krośnie. Mateusz S. cały czas przebywa w tymczasowym areszcie.