Arcybiskup Józef Michalik w kościele pw. św. Marcina w Krościenku Wyżnym przewodniczył mszy św. pogrzebowej ks. prałata Krzysztofa Pastuszaka.
Rodzina, znajomi, zaproszeni gości oraz księża pożegnali 23 kwietnia ks. prałata Krzysztofa Pastuszaka.

- Gdziekolwiek pojawiał się ksiądz Krzysztof, wszędzie próbował zaistnieć przez dobre czyny, zarówno tu w Polsce jak i później w pracy duszpasterskiej na misjach poza jej granicami, gdzie zapisał się niezwykle pięknie i pamięć o nim trwa. Był niestrudzonym kaznodzieją. Starał się, by jego trud słowa zawsze szedł na dobry cel- powiedział arcybiskup Józef Michalik podczas mszy świętej pogrzebowej.

Koncelebrował ją wspólnie z biskupem seniorem Edwardem Frankowskim z Sandomierza oraz kilkunastoma kapłanami.

Homilię wygłosił ks. prałat Feliks Kwaśny z Sanoka, przyjaciel zmarłego. Wspomniał między innymi o wielu wspólnych misjach głoszonych w kraju i za granicą. Szczególnie zapamiętali misje w Solecznikach na Litwie.

Feliks Kwaśny, Edward Frankowski, Józef Michalik
od lewej: ks. prałat Feliks Kwaśny, ks. biskup Edward Frankowski i arcybiskup Józef Michalik

- Na misje przyjeżdżali ludzie z różnych stron, gdy się o nich dowiedzieli. Niektórzy nawet starsi ze wzruszeniem mówili, że do tej pory nigdy w życiu nie uczestniczyli w misjach, jak choćby kobieta, która pokazała krzyż, który przed laty znalazła w kuferku swojej babci. Był to znak ich głębokiej wiary - powiedział ks. prałat Feliks Kwaśny.

Zmarły ksiądz Krzysztof Pastuszak wygłosił około 400 misji. - I każdymi się cieszył - dodał ks. Kwaśny.

W imieniu księży i wiernych z Diecezji Sandomierskiej, gdzie również pełnił posługę ks. Krzysztof Pastuszak jako proboszcz w Cholewianej Górze, podziękował za tę pracę ks. biskup Edward Frankowski.

- Jego kapłaństwo zawsze promieniowało ogromną radością, był człowiekiem pogodnym. Żadne problemy go nie przerażały, bo zawsze miał zawsze ogromną wiarę w Boga i ludzi. Wszędzie, gdzie się pojawiał zjednywał sobie ludzi - powiedział ks. biskup Edward Frankowski.

W imieniu mieszkańców gminy Krościenko Wyżne, zmarłego kapłana pożegnał wójt Mateusz Liput.

- Ksiądz prałat był częścią naszego życia, częścią naszej społeczności. Nie odszedł jednak na zawsze. Odeszło jego ciało, jednak myśli i idee, które mu przyświecały są nieśmiertelne i naszym zadaniem jest ich kontynuowanie i rozwijanie - stwierdził w mowie pożegnalnej Mateusz Liput.

wójt Mateusz Liput
ks. prałata Krzysztofa Pastuszaka pożegnał w imieniu mieszkańców gminy Krościenko Wyżne wójt Mateusz Liput

Księdza Krzysztofa Pastuszaka pożegnali również Tatiana Cepukoit, dyrektor Biura Zarządu Stowarzyszenia Wspólnota Polska z Warszawy; s. Anna Mroczek ze Zgromadzenia Sióstr od Anioła; o. dr Kazimierz Szymczycha, sekretarz Komisji Episkopatu Polski ds. Misji, delegat ds. misjonarzy.

ks. Wiesław Kałamarz
ks. Wiesław Kałamarz, proboszcz Parafii pw. św. Marcina w Krościenku Wyżnym

Proboszcz parafii Krościenko Wyżne, ks. Wiesław Kałamarz poinformował o wielu telefonach z Polski i różnych stron świata, jakie dotarły po śmierci księdza Pastuszaka do Krościenka Wyżnego, w tym z Litwy, Białorusi, Kazachstanu, Ukrainy, Japonii, Szwecji, USA, Kanady, Belgii oraz krajów afrykańskich. Panująca epidemia spowodowała, że wielu duchownych i osób świeckich nie mogło przyjechać na uroczystości pogrzebowe. Nadesłali kondolencja i listy pożegnalne. Ks. Wiesław Kałamarz odczytał list od biskupa z Belgii, gdzie przez zmarły kapłan przez wiele lat pracował.

złożenie ciała ks. Krzysztofa Pastuszaka do grobu
Ks. prałat Krzysztof Pastuszak spoczął na cmentarzu parafialnym w Krościenku Wyżnym

O tym, by wspomnieć o zasługach ks. Pastuszaka podczas pracy na misji w Kamerunie poprosił też ks. biskup Jan Ozga, ordynariusz diecezji Doumé-Abong’ Mbang w Kamerunie.

Ks. prałat Krzysztof Pastuszak spoczął na cmentarzu parafialnym w Krościenku Wyżnym.

Zdjęcia z uroczystości pogrzebowej:

Udostępnij ten artykuł znajomym: