Podopieczne Dominika Stanisławczyka i Joanny Bednarczyk czeka bardzo pracowita i wymagająca druga połowa tygodnia. Siatkarki Karpat dwukrotnie, w odstępie zaledwie trzech dni, spotkają się z liderem rozgrywek I ligi, zespołem KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Stawką środowego pojedynku będzie awans do kolejnej rundy Pucharu Polski, w której zwycięzca rywalizacji stanie naprzeciwko jednego z zespołów ORLEN Ligi. W sobotę obie drużyny powalczą o kolejne ligowe punkty.
KSZO nie zaznało jeszcze w tym sezonie goryczy porażki na własnym parkiecie i to zespół Dariusza Parkitnego uznawany jest za faworyta ligowego starcia. Przemawia za tym nie tylko pozycja w tabeli, ale również fakt gry przed własną publicznością. Z kolei w meczu pucharowym to „Karpatki” będą mogły liczyć na wsparcie siódmego zawodnika. Oba pojedynki zapowiadają się niezwykle ciekawie i powinny dostarczyć wielu emocji, bo obaj trenerzy zapowiadają walkę o pełną stawkę.

Dariusz Parkitny, trener drużyny z Ostrowca, w rozmowie z serwisem khskarpaty-krosno.pl, zapewnił, że nie ma mowy o żadnych siatkarskich szachach, czy ustalaniu priorytetów dla poszczególnych spotkań. Od początku do walki zostaną rzucone wszystkie dostępne siły.

„Nie znamy się, bo nie graliśmy jeszcze meczu ligowego, ale w turnieju mieliśmy okazję już zagrać. Każdy mecz i pucharowy i ligowy jest ważny, dla nas na pewno. Podejdziemy do tych dwóch meczy bardzo poważnie. Nie będziemy kalkulować, nie będziemy kombinować. Chcemy wygrać, grać dalej i to jest nasz cel.”

Szkoleniowiec Karpat jest świadomy skali trudności zadania, jakie czeka jego podopieczne, ale tymi spotkaniami chce pokazać, że Krosno jest w stanie podjąć wyrównaną rywalizację z najlepszymi.

„Po dwóch wygranych meczach na własnym parkiecie, czeka nas teraz ciężki dwumecz z liderem rozgrywek KSZO Ostrowiec. W środę zagramy w ramach Pucharu Polski, natomiast w sobotę na wyjeździe w rozgrywkach ligowych. Naszym celem na te mecze będzie próba powalczenia jak równy z równym z najlepsza jak na razie drużyną sezonu. Dotychczas pojedynki z rywalami z pierwszej czwórki ligi nam nie wychodziły, więc jest to ostatnia szansa aby, udowodnić, że z mocnymi drużynami również potrafimy wygrywać.”

Kontuzja Iwony Grzegorczyk, choć niegroźna, wyklucza ją z rywalizacji w najbliższych spotkaniach.Obowiązki „etatowej” atakującej ma przejąć Ewelina Halasz i trener wierzy, że zawodniczka pokaże umiejętności oraz wolę walki, którymi pomoże drużynie w prowadzeniu dobrej i skutecznej gry.

„Będziemy zmuszeni radzić sobie bez naszej atakującej Iwony Grzegorczyk, dlatego ciężkie zadanie ma przed sobą Ewelina Halasz, która ją zastąpi - wierzę, że z dobrym skutkiem. W dwumeczu tym, musimy być maksymalnie skoncentrowani ponieważ drużyna z Ostrowca ma ogromny potencjał.”

Ewelina Mikołajewska, wybrana najlepszą zawodniczką spotkania ze SMSem Sosnowiec, nie ukrywa, że oba pojedynki mają podobny ciężar gatunkowy i w obu, aby odnieść zwycięstwo, trzeba będzie zostawić serce na parkiecie.

„Przed nami dwa bardzo trudne pojedynki oczywiście. Puchar Polski jak i mecz z KSZO Ostrowcem są dla nas tak samo ważne. Wiemy dobrze o tym, że w tych meczach nie jesteśmy faworytem, ale oczywiście wyjdziemy na parkiet z pełnym zaangażowaniem do gry i będziemy walczyć do ostatniego gwizdka.”

Przyjmująca Karpat, Joanna Brylińska, również jest zdania, że aby pokonać lidera, trzeba będzie zaprezentować się z jak najlepszej strony. Kontuzje, które trapią zespół z pewnością nie ułatwiają zadania, ale zawodniczka deklaruje, że możemy spodziewać się zaciętej walki o każdą piłkę.

„Myślę, że do obu spotkań podejdziemy z pełną mobilizacją. Drużyna z Ostrowca ma bardzo silny zespół i nie bez powodu jest liderem ligi. My borykamy się z wieloma kontuzjami, ale na pewno wszystkie dziewczyny dadzą z siebie maksimum, aby odnieść zwycięstwo zarówno w Pucharze Polski jak i meczu ligowym.”