Ponad 30 samorządów z Podkarpacia straciło prawie połowę swoich pieniędzy w wyniku przymusowej restrukturyzacji Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku. W gronie tym jest 6 gmin z powiatu krośnieńskiego, które mają swoje konta w PBS.
Podkarpacki Bank Spółdzielczy w Sanoku, drugi największy bank spółdzielczy w Polsce, zmaga się z niewypłacalnością. Bankowy Fundusz Gwarancyjny zdecydował o rozpoczęciu przymusowej restrukturyzacji. W najtrudniejszym położeniu znalazły się jednostki samorządu terytorialnego, dla których PBS prowadzi rachunki obsługi bieżącej. W tej sytuacji z deklaracją pomocy wystąpił Bank Gospodarstwa Krajowego - państwowy bank, którego misją jest wspieranie rozwoju społeczno-gospodarczego kraju.

- Bank Gospodarstwa Krajowego od lat jest partnerem wspierającym rozwój i działalność samorządów. To bardzo ważna dla nas grupa klientów, dlatego jesteśmy gotowi do rozpoczęcia współpracy. Możemy dostarczyć jednostkom samorządu terytorialnego finansowanie pomostowe, zapewniające płynność dla działalności bieżącej do momentu rozwiązania problemu. Sytuacja każdej jednostki samorządowej jest inna, dlatego będziemy podchodzić do nich indywidualnie. Przejściowo możemy także przejąć obsługę operacyjną klientów, o ile zgłoszą taką potrzebę - powiedział Radosław Kwiecień, członek zarządu BGK.  

BGK jest partnerem samorządów, między innymi emitując obligacje, wspomagając rozwój mieszkalnictwa, budowy dróg i infrastruktury transportowej, a także poprzez produkty kredytowe i gwarancyjne.
Z informacji przekazanej przez Łukasza Dutkowskiego, rzecznika prasowego Bankowego Funduszu Gwarancyjnego wynika, że w wyniku przymusowej restrukturyzacji udało się uchronić 57 procent środków jednostek samorządu terytorialnego. Pozostała część zostanie prawdopodobnie utracona.

W sytuacji, w której znalazł się PBS, drugi największy bank spółdzielczy w Polsce, niezbędne okazało się rozpoczęcie przymusowej restrukturyzacji, żeby ten istotny dla regionu bank kontynuował swoją działalność. - Przeprowadzamy ten niełatwy proces, aby zapewnić kontynuację obsługi klientów i chronić depozyty jednostek samorządu terytorialnego. W przypadku upadłości nie są one w żaden sposób chronione. Przygotowane przez niezależną firmę oszacowanie aktywów i pasywów PBS wykazało ujemną wartość kapitałów własnych banku. Dlatego nieprzeniesiona do Banku Nowego BFG S.A. część depozytów samorządów, a także dużych firm, zostanie finalnie utracona. Pokrycie straty kosztem właścicieli i niektórych wierzycieli jest warunkiem zaangażowania środków BFG i przeprowadzenia restrukturyzacji. Stosując przymusową restrukturyzację chronimy istotną część depozytów samorządów - tłumaczy Mirosław Panek, prezes Bankowego Funduszu Gwarancyjnego Mirosław Panek.

Alternatywą dla przymusowej restrukturyzacji była upadłość PBS, czyli scenariusz, w którym samorządy straciłyby całość środków, gdyż nie są one objęte gwarancjami BFG. Z kolei depozyty klientów indywidualnych czy małych firm byłyby chronione tylko do wysokości gwarancji BFG.

Problem dotknął również gminy z powiatu krośnieńskiego: Dukla, Jaśliska, Korczyna, Krościenko Wyżne, Miejsce Piastowe, Wojaszówka. Do piątku samorządy mają przekazać wojewodzie informację o wysokości poniesionych strat w wyniku przymusowej restrukturyzacji PBS. Jak zapowiedziała wojewoda, zebrane informacje mają trafić do premiera i ministra finansów.

Do sprawy powrócimy.
Udostępnij ten artykuł znajomym: