Sąd Okręgowy w Krośnie uznał, że Janusz G. w nocy z 5 na 6 sierpnia 2014 r. zabił swoją byłą żonę. Ciała Haliny G. do tej pory nie udało się znaleźć, ale mężczyzna od samego początku twierdził, że jest niewinny.
Proces Janusza G. rozpoczął się w marcu 2018 r. i gdy zmierzał już ku końcowi musiał się rozpocząć się od nowa.

Wyrok w niecodziennych okolicznościach zapadł 26 marca w samo południe. Ze względu na epidemię koronawirusa na jego ogłoszeniu na sali sądowej nie mogło być ani publiczności, ani dziennikarzy. Był jedynie skład orzekający, czyli dwóch sędziów zawodowych i troje ławników, prokurator, pełnomocnik rodziny Haliny G. i obrońca oskarżonego. Nie stawił się natomiast sam oskarżony, choć we wszystkich wcześniejszych rozprawach uczestniczył.



Sąd Okręgowy w Krośnie uznał, że Janusz G. zabił swoją byłą żonę Halinę i skazał go za to na 25 lat pozbawienia wolności. Sąd zdecydował też o jego tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące. Ustne uzasadnienie wyroku było bardzo szczegółowe i trwało ponad godzinę.

Wyrok nie jest prawomocny. Stronom przysługuje apelacja do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.

Do sprawy powrócimy.

[AKTUALIZACJA]
Sąd Okręgowy w Krośnie nie miał wątpliwości, że to Janusz G. z Jasła brutalnie zamordował swoją byłą żonę. 26 marca mężczyzna został skazany na 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo Haliny G. Czytaj więcej: Ślady krwi pogrążyły zabójcę pielęgniarki.

Udostępnij ten artykuł znajomym: