Michał Rusinek w Międzynarodowym Dniu Języka Ojczystego o języku polskim, retoryce i "dobrej zmianie".
Co wspólnego ma reklama w której aktor udaje lekarza, by przekonać nas do kupna jakiegoś medykamentu z sytuacją polityczną na Sycylii po upadku rządów tyranów w V wieku p.n.e. i serialem "House of Cards"? Bardzo wiele. Udowodnił to Michał Rusinek podczas wykładu "Retoryka na co dzień", który odbył się w Czytelni Głównej Krośnieńskiej Biblioteki Publicznej 21 lutego br. - w Międzynarodowym Dniu Języka Ojczystego.

Michał Rusinek to literaturoznawca, doktor habilitowany nauk humanistycznych, tłumacz i pisarz, wieloletni sekretarz Wisławy Szymborskiej, autor wielu książek dla dorosłych i dla dzieci poświęconych m.in. językowi polskiemu i retoryce. W 2019 r. ukazała się jego najnowsza książka, napisana wspólnie z Katarzyną Kłosińską, pt. "Dobra zmiana czyli jak się rządzi światem za pomocą słów".

Retoryka to "dziwna dziedzina namysłu nad językiem", która u swoich podstaw ma przekonanie o magicznej funkcji języka (widoczne np. w baśniowych zaklęciach i przysłowiach, jak chociażby w "Nie wywołuj wilka z lasu") oraz o tym, że język może być narzędziem wpływu na innych i kształtowania rzeczywistości. Jeśli dobrze przygotujemy naszą wypowiedź - osiągniemy cel. Jak jednak to zrobić? Michał Rusinek przekonywał, że "powinniśmy sobie siebie wyobrazić jako postać w komiksie, która ma nad sobą pusty dymek, w którym trzeba odpowiednio poukładać słowa". Przedstawił teorię pięciu etapów budowania wypowiedzi perswazyjnej (inwencja - dyspozycja - elokucja - memoria - akcjo), zachęcał, by wnikliwie przyglądać się temu, jako kto mówimy, do kogo kierujemy swoją wypowiedź i o czym ona jest.

Michał Rusinek
Słuchacze wykładu Michała Rusinka

Mówił też o wykresie skupienia uwagi u słuchaczy i podkreślał, jak ważne jest, by najistotniejsze argumenty zachować na końcowy etap wypowiedzi. Czym pobudzać uwagę i do jakich autorytetów się odwoływać, jak pytaniem retorycznym wprowadzać fikcję dialogu (i po co), jak odczytywać tzw. język ciała… Swoją imponującą wiedzę teoretyczną Michał Rusinek ilustrował zabawnymi często przykładami z życia codziennego, reklam, programów publicystycznych. Podkreślał też, że znajomość zasad budowania wypowiedzi perswazyjnych nie jest wcale potrzebna tylko i wyłącznie wtedy, gdy to my usiłujemy wywrzeć na kogoś wpływ. Codziennie ten wpływ jest wywierany także na nas i dobrze jest, jeżeli mamy tego świadomość, by móc oprzeć się np. manipulacji.

Słuchacze wykładu M. Rusinka pytali go również o to, kto według niego jest przykładem dobrego mówcy oraz dlaczego napisał książkę "Dobra zmiana". Oczarowani (nie zmanipulowani!) zdolnościami retorycznymi Michała Rusinka nagrodzili jego wystąpienie gromkimi brawami i ustawili się w długiej kolejce po autograf na egzemplarzach książek jego autorstwa.

Udostępnij ten artykuł znajomym: