Asfaltowy tor dla amatorów jazdy na rowerach w Miejscu Piastowym już gotowy. Jednak przez obostrzenia związane z pandemią nie może być na razie użytkowany.
W bardzo szybkim tempie wybudowany został w Miejscu Piastowym innowacyjny pumptrack, czyli specjalnie ukształtowany tor do jazdy na rowerze. Jego oficjalny odbiór odbył się w piątek, 24 kwietnia. Pomysł na budowę był odpowiedzią na zapotrzebowanie młodszej części mieszkańców gminy. Choć pierwotnie był planowany w Rogach, to ostatecznie został zlokalizowany w Miejscu Piastowym, w sąsiedztwie stadionu Piastovii.

- Pumptrack nadaje się do treningów i zabawy dla wszystkich niezależnie od wieku. Służy do rekreacyjnej jazdy dla najmłodszych, jak również do treningów dla bardziej zaawansowanych. Mogą z niego korzystać osoby jeżdżące na rowerach, deskorolkach, hulajnogach i rolkach - tłumaczy Dorota Chlik, wójt gminy Miejsce Piastowe.

Cały plac ma wymiar 38x71 metrów, a sam tor rowerowy jest o długości 120 metrów. W ramach zadania powstała też ławka multimedialna zasilana solarami z wyjściami USB, miejsce do parkowania rowerów, chodniki, zasadzone zostały też krzewy.

pumptracka w Miejscu Piastowym
Obok pumptracku ustawiono ławkę multimedialną ze stanowiskami do parkowania rowerów i wyjściami USB

Wykonawcą pumptracka w Miejscu Piastowym była firma VeloProjekt z Białegostoku. Tor jako pierwszy przetestował Maciej Rawicki, specjalizujący się od 12 lat w downhillu, czyli w jednej z ekstremalnych odmian kolarstwa, który również wykonywał pumptrack w Miejscu Piastowym.

- Tor jest bardzo dobry dla zabawy zarówno dla osób zaawansowanych jak i amatorów. Mimo, że nie jest zbyt długi, bo ma 120 metrów, to wykorzystany jest w 100 procentach, z dużą ilością zakrętów - opowiada Maciej Rawicki.

Radzi też, jak bezpiecznie można korzystać z pumptracka. - Po takim torze da się przejechać praktycznie na każdym rowerze, desce, rolkach, hulajnodze. Należy jednak pamiętać, że nie można siedzieć na siodełku. Dla własnego bezpieczeństwa nie należy też zapominać o kasku oraz ochraniaczach na kolana i łokcie - mówi Maciej Rawicki.

Łukasz Rawicki, szef działu technicznego i współwłaściciel firmy VeloProjekt podkreśla, że pumptrack, by odpowiednio spełniał swoją rolę i był bezpieczny musi zostać bardzo dobrze zaprojektowany.

- Górki, muldy, zakręty… Ktoś mógłby sobie pomyśleć, że jest to zrobione w sposób przypadkowy, że ktoś miał taką a nie inną fantazję. Jednak każdy element, każda wysokość i zagłębienie są w odpowiedni sposób zaprojektowane. Jeszcze przed położeniem asfaltu jeździmy i testujemy, czy wszystko jest dobrze - tłumaczy Łukasz Rawicki.

Jak dodaje, na odpowiednio zaprojektowanym pumptracku mogą sobie świetnie radzić i bawić nawet dzieci w wieku przedszkolnym. Rocznie wykonujemy około 15 takich torów. Te asfaltowe są bezpieczniejsze od ziemnych czy wykonanych z kruszywa.


Mimo, iż odbiór inwestycji już się odbył, to jednak pumptrack jest zamknięty. Będzie można z niego korzystać, gdy zostaną zniesione zakazy związane z epidemią koronawirusa. Planowane jest zorganizowanie wówczas jazdy pokazowej a także nauki jazdy na nowym torze.

Dorota Chilik
Pumptrack osobiście przetestowała wójt gminy Miejsce Piastowe Dorota Chilik

Ale to nie koniec inwestycji na tym terenie. - Jest to piękne miejsce rekreacyjne o powierzchni ponad 3 hektarów. Będziemy się starali przygotowywać kolejne projekty na zagospodarowanie tego terenu, by powstał tutaj gminny park rekreacji - dodała wójt Dorota Chilik.

Inwestycja kosztowała niespełna 250 tys. zł, z czego prawie 165,5 tys. zł udało się pozyskać z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2014-2020.

Zobacz zdjęcia:

Udostępnij ten artykuł znajomym: