Strażnicy graniczni z Sanoka zatrzymali w okolicach Jasła trzech imigrantów z Afganistanu i Iraku, którzy dotarli do Polski ukrywając się w naczepie ciężarówki. Chcieli dotrzeć do Niemiec.
Cudzoziemcy zostali zatrzymani w miniony weekend w okolicach Jasła. O odgłosach ludzkich dochodzących z naczepy poinformował jasielskich policjantów zaniepokojony właściciel filmy transportowej. Ciężarówką chwilę wcześniej przywieziono ładunek kabli eklektycznych z Rumunii.

- Na miejsce wezwano partol Straży Granicznej z placówki w Sanoku. Mundurowi ujawnili trzech młodych cudzoziemców, którzy nie mieli przy sobie żadnych dokumentów. Badania lekarskie potwierdziły, że dwóch z nich mają po siedemnaście lat, a trzeci jest pełnoletni. Ustalono, że są to dwaj obywatele Afganistanu oraz Irakijczyk - poinformował ppor. SG Piotr Zakielarz z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

Strażnicy graniczni ustalili, że młodzi imigranci składali wcześniej wnioski o status uchodźcy w Grecji oraz Rumunii. W trakcie rozmowy przyznali się do nielegalnego przekroczenia granicy ze Słowacji do Polski w ukryciu. Dodali, że do ciężarówki dostali się z pomocą grupy przestępczej działającej na terytorium Rumunii. Wyprawa z krajów pochodzenia na terytorium Unii Europejskiej kosztowała ich po ok. 10 tys. euro. Chcieli dotrzeć do Niemiec i tam się osiedlić.

- Pełnoletni cudzoziemiec usłyszał zarzuty nielegalnego przekroczenia granicy i dobrowolnie poddał się karze pobawienia wolności w zawieszeniu. Decyzją sądu wszyscy zostali umieszczeni w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców na okres 3 miesięcy. Straż Graniczna prowadzi czynności zmierzające do przekazania cudzoziemców w ramach tzw. procedury dublińskiej do państw, w których składali wcześniej wnioski o status uchodźcy - dodał ppor. Piotr Zakielarz.

Od początku 2021 roku Straż Graniczna zatrzymała 185 cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli podkarpacki odcinek granicy z Ukrainą i Słowacją w celach migracyjnych.