Młodego jelenia byka zaplątanego we wnyki uwolnili leśnicy z Nadleśnictwa Dynów. Akcja trwała ponad godzinę.
Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie 27 września na terenie leśnictwa Ulucz. Około godziny 15, stażysta z leśnictwa, schodząc z lasu, usłyszał odgłosy szamotania. Okazało się, że to jeleń, młody byk, zaplątany we wnyki.

- Stalowa linka trzymała wieniec byka w trzech miejscach. Stażysta zaalarmował Straż Leśną, która po przybyciu na miejsce próbowała odciąć linki, co tylko częściowo się udało z uwagi na szamotanie się zwierza. Komendant Straży Leśnej kilkukrotnie podchodził do młodego byka i parę razy od niego „oberwał”. Strażnicy wezwali jeszcze do pomocy myśliwego z KŁ „Jeleń” w Brzozowie i wspólnie, przy pomocy drągów, unieruchomili wieniec zwierzęcia, po czym odcięto ostatnią linkę - opowiada Małgorzata Kaczorowska z Nadleśnictwa Dynów.

Po pełnej napięcia akcji, trwającej dobrze ponad godzinę, udało się w końcu uwolnić jelenia. Moment uwolnienia jelenia zarejestrowano na filmiku dostępnym na FB Nadleśnictwa Dynów: https://www.facebook.com/watch/?v=336542274913423

Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie podkreśla, że proceder kłusownictwa, wciąż uprawiany w niektórych okolicach, jest dość trudny do ścigania. W latach 2019-2020 z rąk kłusowników zginęło w regionie 21 jeleni, wykryto i ukarano 4 sprawców. W tym czasie Straż Leśna zlikwidowała też 450 narzędzi kłusowniczych.
Kłusownictwo ścigane jest z art. 53 prawa łowieckiego, grozi za nie kara pięciu lat więzienia. Prócz tego sądy orzekają kary pieniężne za zabicie zwierząt.

Leśnicy ostrzegają, że w niektórych okolicach przemyślnie zastawiane sidła i wnyki mogą być niebezpieczne np. dla grzybiarzy. Warto zatem wiedzieć, jak mogą wyglądać, by się ustrzec zagrożenia i poinformować o ich znalezieniu służbę leśną.