Funkcjonariuszka KMP w Rzeszowie jadąc przez miejscowość Huta Poręby, gm. Nozdrzec zwróciła uwagę na sposób jazdy kierowcy opla. Po chwili okazało się, dlaczego poruszał się w taki, a nie inny sposób.
W poniedziałek (1 listopada) przed godz. 19, w miejscowości Huta Poręby, gm. Nozdrzec policjantka z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, w czasie wolnym od służby, jadąc w kierunku Dynowa zwróciła uwagę na kierującego oplem. Sposób jazdy wskazywał na to, że kierujący nim mężczyzna może być pijany, gdyż jechał całą szerokością jezdni.

- W pewnym momencie kierowca usiłował skręcić w prawo, jednak przejechał przez jezdnię i zatrzymał się na poboczu. Wtedy funkcjonariuszka wysiadła ze swojego samochodu i podchodząc do mężczyzny już nie miała wątpliwości co do jego stanu trzeźwości. Wykorzystała sytuację i wyciągnęła ze stacyjki kluczyki, a o wszystkim powiadomiła policję - poinformowała asp. sztab. Monika Dereń z KPP w Brzozowie.

Kierujący oplem, 45-letni mieszkaniec gminy Nozdrzec, został zatrzymany. Alkomat wskazał w jego organizmie ponad 3 promile alkoholu. Okazało się, że mężczyzna nie posiada w ogóle uprawnień do kierowania pojazdami. Teraz odpowie za swoje zachowanie przed sądem.