Za nami drugi pojedynek seniorek zespołu Karpat Krosno w rozgrywkach I ligi kobiet w sezonie 2014/2015. Tym razem podopieczne Dominika Stanisławczyka musiały uznać wyższość rywalek z Torunia przegrywając 2:3.
W pierwszej kolejce rywalki krośnianek - podobnie jak nasz zespół -zwyciężyły pewnie za trzy punkty. Ekipa Mariusza Soi przed tygodniem wygrała bowiem przed własną publicznością z ekipą KS JB PLKS Pszczyna 3:0. Dodatkowo należy pamiętać, że zespół Budowlanych Toruń w poprzednim sezonie wraz z Karpatami Krosno należał do ścisłej czołówki rozgrywek na zapleczu ORLEN Ligi. To wszystko zapowiadało wielkie emocje w sobotniej konfrontacji.

Spotkanie lepiej zaczęło się dla przyjezdnych, które po bardzo zaciętej walce wygrały premierową odsłonę 25:23. Wygrana w pierwszym secie dodała pewności siebie ekipie Budowlanych. Pomimo usilnych starań ze strony gospodyń druga partia również zakończyła się ich porażką (21:25). Po dwóch rozegranych setach wydawało się, że podopieczne Mariusza Soi pójdą za ciosem i w kolejnej partii zakończą spotkanie wymarzonym dla siebie wynikiem 3:0. Wtedy jednak z dalekiej podróży wróciły Karpatki. Kolejne dwie odsłony padły łupem zawodniczek Dominika Stanisławczyka. Trzeci set to wygrana naszych zawodniczek 25:22, zaś kolejna to 25:23 dla naszej ekipy. O wszystkim zadecydować miał zatem piąty set.

W rozstrzygającej odsłonie, ku niezadowoleniu miejscowych kibiców ponownie do głosu doszły torunianki, które zdecydowanie poprawiły grę i zwyciężyły w tie-breaku 15:11. Wynik niewątpliwie pozostawił pewien niedosyt dla obu zespołów - dla gospodyń z uwagi na fakt, iż po "przebudzeniu" były one o krok od zwycięstwa. Dla przyjezdnych zaś wywiezienie z Krosna "tylko" dwóch punktów, kiedy można było wygrać 3:0 również było dyskomfortowe. Podział punktów mimo wszystko był chyba najsprawiedliwszym wynikiem, jaki mógł zapaść w tym meczu. Po spotkaniu kilka słów powiedziała nam Paula Słonecka, przyjmująca ekipy PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno:

- Spotkanie było bardzo wyrównane, co widać nawet po wynikach w poszczególnych setach. Mecz był bardzo ciężki dla obu drużyn. Myślę, że zabrakło nam spokoju i "zimnej głowy" w ważnych momentach, ale to zawsze będzie charakteryzować młody zespół taki jak nasz. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach będzie lepiej. To dopiero drugi mecz i to z mocnym przeciwnikiem. Myślę, że z każdym spotkaniem będziemy się czuć coraz pewniej jako zespół i przyniesie to efekty w postaci zwycięstw.

Rezultat pierwszego pojedynku karpatek z Budowlanymi Toruń niewątpliwie stanowi zapowiedź wielkich emocji w dalszej części rozgrywek na zapleczu ORLEN Ligi. W trzeciej kolejce nasze seniorki czeka ciężki pojedynek w Sulechowie, gdzie podejmiemy niezwykle nieobliczalny zespół MLKS Roltex Zawisza. Wszyscy jednak trzymajmy kciuki, że nasze Karpatki z Sulechowa wrócą "z tarczą" i zdobyczą 3 punktów, czego szczerze im życzymy.