Drużyna Karpat Krosno rozegrała wczoraj w Bobowej pokazowe spotkanie z białoruskim zespołem Zhemchuzhina Polesy. Mecz, będący częścią trwającej właśnie IV edycji Fakro Cup, zakończył się zwycięstwem krośnieńskich siatkarek. Podopieczne Dominika Stanisławczyka pozwoliły rywalkom ugrać tylko jednego seta. Warto dodać, że Zhemchuzhina Polesy jest czwartym zespołem białoruskiej Dywizji A, odpowiednika naszej ORLEN Ligi.
Karpaty Krosno - Zhemchuzhina Polesya 3:1 (22:25, 25:16, 26:24, 25:21)

Po turnieju w Proszowicach Iwona Grzegorczyk wspomniała o dużej ilości błędów popełnionych w zagrywce. Jak było tym razem? Słowa drugiego trenera, Joanny Bednarczyk sugerują, że mimo upływu zaledwie kilku dni nastąpiła duża poprawa w tym elemencie gry.

„Należy pochwalić bardzo dobrą zagrywkę. Skutecznie pracował również nasz blok. Dziewczyny walczyły o każdy punkt, a przy tym widać było, że czerpią ogromną radość z gry.”

Wynik sugeruje, że mecz był wyrównany i potwierdzają to słowa Pauli Słoneckiej, zawodniczki, która dopiero rozpoczyna swoją przygodę z krośnieńskim zespołem.

„Bardzo ciesze się że udało nam się uzyskać taki wynik, bo gra była zacięta. Było dużo długich wymian wygrywanych raz prze naszą, a innym razem przez drużynę przeciwniczek. Utrudnieniem było to, że sety grałyśmy na przemian różnymi piłkami. Raz Moltenem – którym gramy na co dzień w 1 lidze, a raz Mikasą, którą gra się zarówno w ekstraklasie polskiej jak i białoruskiej. Ogólnie mogę powiedzieć, że gra coraz lepiej. Zgrywamy się i lepiej rozumiemy na boisku. Wiadomo, że to jeszcze nie wygląda tak, jak powinno ale to też wynik ciężkich treningów zarówno na hali, a przede wszystkim na siłowni. Jestem dobrej myśli. Mam nadzieję że do startu ligi uda nam się zniwelować te błędy, które jeszcze są widoczne na parkiecie.”

W turnieju Fakro Cup bierze udział ligowy rywal krośnieńskich siatkarek, zespół Developresu Rzeszów. Wczoraj drużyna ze stolicy województwa rozegrała dwa spotkania z białoruskimi zespołami. Pierwszy mecz z Kommunalnik Mogilov zakończył się zwycięstwem 3:0, a w drugim Rzeszowianki musiały uznać wyższość mistrza Białorusi, zespołu Atlant Baranoviche (1:3). W ostatnim dniu turnieju w Bobowej Developres Rzeszów rozegra dwa kolejne spotkania w walce o miejsca 4-6.