W siatkarskich Derbach Podkarpacia pomiędzy PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno a DevelopRes Rzeszów górą krośnieńskie siatkarki. W niedzielny wieczór (26.01) odesłały rzeszowianki z kwitkiem (3:0). Tym samym zrewanżowały się za porażkę odniesioną w pierwszej rundzie w Rzeszowie.
To był bardzo pracowity tydzień dla "Karpatek". Po zwycięskim meczu z Zawiszą Sulechów (18.01), już w środę (22.01) Karpaty w meczu wyjazdowym zmierzyły się z zespołem SMS Sosnowiec, gdzie nieoczekiwanie doznały porażki 3:0 (25:21, 25:18, 25:22). Podróż w trudnych, zimowych warunkach, a w perspektywie kilku dni Derby Podkarpacia sprawiły, że zespół z końca tabeli mógł cieszyć się z kompletu punktów.

Krośnieńskie siatkarki szybko jednak musiały zapomnieć o przegranej i skupić się na pojedynku z Rzeszowem (26.01). Do pomocy w starciu z trudnym przeciwnikiem gotowi byli kibice, którzy tłumnie wypełnili halę przy ul. Bursaki.

Jak można było przypuszczać mecz był bardzo zacięty, wszystko rozgrywało się w końcówkach setów. Najbardziej emocjonujący był pierwszy. Przy stanie 7:8 dla przyjezdnych, gospodynie odskoczyły na kilka "oczek" (12:8). Kilkupunktową przewagę utrzymały do decydującej fazy seta, ale w samej końcówce rzeszowianki wyrównały (23:23). Gospodynie wystawiły nerwy kibiców na bardzo ciężką próbę, bo nie wykorzystały aż 4 piłek meczowych, ale na szczęście siatkarki DevelopResu także nie potrafiły osiągnąć przewagi. Przy stanie po 27, dwa kolejne punkty dla Karpat to błędy zawodniczek z Rzeszowa: najpierw piłka z zagrywki wylądowała w siatce, a chwilę potem, po ataku piłka spadła bezpośrednio na aut (29:27).

Drugi set przyniósł nieco mniej emocji, ale znów wszystko rozstrzygnęło się w końcówce. Przy stanie 22:23 dla drużyny z Rzeszowa znów szczęście zaczęło sprzyjać podopiecznym Dominika Stanisławczyka. Najpierw rzeszowski serwis wylądował na aucie, potem asa dołożyła Aneta Duda, a wkrótce kolejny błąd w ataku popełniła jedna z siatkarek DevelopResu. Trzeci set to już prawie formalność - Karpaty pokonały Rzeszów do 22.

MVP meczu została Joanna Brylińska. Statuetkę zawodniczce wręczył Piotr Przytocki, prezydent Krosna. Klub Kibica nagrodził naszą przyjmującą tortem od Cukierni "Jagusia".

- Gratuluję Karpatom, zagrały dobry mecz, ale wynik mógł być na odwrót gdybyśmy się ustrzegli idiotycznych błędów w końcówkach. Tak naprawdę to myśmy przegrali ten mecz, a nie Karpaty wygrały - komentował po meczu Marcin Wojtowicz, trener rzeszowskiej drużyny.

- Wyciągnęliśmy wnioski z poprzedniego spotkania, zagraliśmy zdecydowanie lepiej niż w Rzeszowie. Nasza forma w tym momencie sezonu też jest inna. Widać, że graliśmy u siebie, w Rzeszowie mieliśmy olbrzymie problemy z przyjęciem. Tutaj dziewczyny z DevelopResu nie zagrywały tak mocno i tak pewnie, więc to na pewno ułatwiło nam grę - mówił Dominik Stanisławczyk, trener PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno. - Dziewczyny walczyły o każda piłkę, wygraliśmy ten mecz wolą walki i olbrzymią chęcią rewanżu. Lepiej wytrzymaliśmy końcówki. Rzeszów jest drugą drużyną w tej lidze, przegrał do tej pory dwa mecze, łatwo się z nimi na pewno nie będzie wygrywać.

Po tym spotkaniu rzeszowska drużyna (2. miejsce w tabeli) ma tylko jeden punkt przewagi nad Karpatami (3. miejsce w tabeli).

Kolejne spotkanie (1.02) krośnieńskie siatkarki rozegrają w Warszawie z tamtejszą Spartą (ostatnie miejsce w tabeli).

Klub Kibica KSS Karpaty Krosno organizuje wyjazd do Warszawy. Zaprasza wszystkich chętnych do dopingowania naszej drużyny. Wyjazd w sobotę (1.02) spod hali przy ul. Bursaki o godz. 9:30. Koszt 80 zł plus ewentualny bilet wstępu na mecz. Zapisy pod numerem telefonu: 692-220-111

Tymczasem, do kolejnej rundy rozgrywek przygotowują się seniorzy - II-ligowi siatkarze PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno. W tej fazie, w systemie każdy z każdym, powalczy 5 najlepszych drużyn wyłonionych w rundzie zasadniczej. Pierwsze spotkanie już w najbliższą sobotę (1.02). W hali przy ul. Legionów Karpaty podejmą Błękitnych Ropczyce. Początek spotkania o godz. 16.00.

Oceń artykuł