W składzie reprezentacji Polski na XXII Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Soczi znalazł się mieszkaniec gminy Korczyna, pochodzący z Iwonicza-Zdroju - 26-letni Łukasz Szczurek.
Łukasz Szczurek będzie reprezentował Polskę w biathlonie, po raz pierwszy wystartuje w sobotę 8 lutego w sprincie na 10 km razem z Grzegorzem Guzikiem, Rafałem Lepelem, Krzysztofem Pływaczykiem i Łukaszem Słoninę. Wystartuje również w konkurencjach 12,5 kilometra m na dochodzenie (10 lutego) i w sztafecie mężczyzn (22 lutego).

Reprezentuje barwy klubu BKS Wojsko Polskie w Kościelisku. Jest żołnierzem Wojska Polskiego w stopniu starszego szeregowego.

Łukasz Szczurek


Rozmowa z Łukaszem Szczurkiem z 5 lutego (godz. 17:30)
"Trzy godziny lotu z Warszawy i wylądowaliśmy w Soczi. Po 50 km jazdy busami dotarliśmy do wioski olimpijskiej. Różne kontrole, załatwianie akredytacji. Położyliśmy się spać po godz. 2 w nocy. Spanie było krótkie, gdyż o 9:00 śniadanie, o 10:00 na strzelnicy skręcanie karabinów. Wioska Olimpijska w Krasnej Polanie (Красна Поляна) znajduje się na wysokości ok. 600 m n.p.m. Widoki są wspaniałe. Jest to największe na świecie skupisko domów z bali. 64 domy o powierzchni 250, 300 i 350 m2 oraz budynek główny o powierzchni ok. 2000 m2. Domy wykonano z okrągłych bali o grubości 230 mm. Gdyby ułożyć wszystkie bale użyte do budowy tego kompleksu jeden za drugim zajęłyby ponad 250 km. Sam widok wioski to: rewelacja. Laura Biathlon Stadium położony jest na wysokości 1430 m n.p.m. To 900 metrów wyżej niż kurort Krasnaja Polana, z którego można dotrzeć na płaskowyż nowoczesną koleją gondolową. Przeznaczony dla biathlonistów i biegaczy narciarskich kompleks wybudowany został z myślą o igrzyskach. W porównaniu z innymi arenami wszystko tu wydaje się wielkie. Trybuny (11 tys. miejsc), strzelnica i wioska dla sportowców imponują swoimi rozmiarami. Nowoczesny stadion położony jest w samym sercu rosyjskiego Kaukazu, 90 km od centrum Soczi i 60 km od międzynarodowego lotniska.
Kuchnia czynna jest przez 24 godziny. Posiłki są różne, funkcjonuje kuchnia włoska, azjatycka, każdy znajdzie coś dla siebie. Środowy trening interwałowy był ciężki, gdyż nie byliśmy jeszcze zaaklimatyzowani. Ponadto dała się we znaki podróż. Trasy na pierwszy rzut oka będą wymagające. "Ochrony" specjalnie nie widać, ale podobno zainstalowane są radary.
Krzysztof Pływaczyk, Rafał Lepell, Łukasz Słonina, Grzegorz Guzik i ja, jesteśmy świadomi, że o jakikolwiek sukces będzie bardzo trudno. Może pokuszą się o nie nasze koleżanki."


Wytrawny kibic zauważy, że trudne i wysoko położone areny najwyraźniej służą naszym biathlonistom. Tomasz Sikora swoje sukcesy, a więc - mistrzostwo świata w Anterselvie i srebrny medal na olimpiadzie w Turynie - osiągał na trasach znajdujących się ponad 1300 m n.p.m. Przedolimpijski sprawdzian w Soczi pokazał, że równie dobrze na dużych wysokościach czują się nasze biathlonistki. Oprócz dużej wysokości, największym problemem będzie profil olimpijskich tras. Zapewne z myślą o "swoich" organizatorzy postarali się o przygotowanie trudnych rund biegowych.

Nie miałbym nic przeciw temu, aby nasze obydwie reprezentacje przy odrobinie szczęścia pokusiły się o medal.

Oceń artykuł