O ochronie miejsc pracy i pomocy dla krośnieńskiej spółki mówiono podczas wizyty Anny Schmidt-Rodziewicz, sekretarz stanu w MRPiPS, posła Piotra Babinetza i wojewody Ewy Leniart w hucie w Krośnie 1 czerwca.
- Spółka Krosno Glass, która za 3 lata będzie obchodziła 100-lecie swojego istnienia jest naszą podkarpacką i ogólnopolską dumą. To miejsce wyjątkowe, z ogromną tradycją i dorobkiem, firma ciesząca się dużym prestiżem w kraju i za granicą - rozpoczęła briefing prasowy po wizycie w hucie w Krośnie Anna Schmidt-Rodziewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, a jednocześnie posłanka z Podkarpacia.

Celem wizyty było zaprezentowanie, jak wygląda pomoc rządu dla polskich i podkarpackich firm, dla ochrony miejsc pracy.

- Od początku, gdy w Polsce pojawił się koronawirus, rząd premiera Mateusza Morawickiego postawił sobie 2 najważniejsze cele: ochrona życia i zdrowia Polaków oraz drugi nie mniej ważny, ochrona polskiej gospodarki, miejsc pracy, polskich firm, takich właśnie jak Krosno Glass. Polskie firmy to nie tylko duże miasta jak Kraków, Warszawa, Poznań, ale to również takie jak choćby Krosno - mówiła minister Anna Schmidt-Rodziewicz.

Od początku walki z koronawirusem rząd przeznaczył już blisko 15 mld zł na pomoc, na ochronę miejsc pracy, ratowanie i wsparcie polskich firm. - Na Podkarpacie trafiło 750 mln zł. Prawie 290 mln zł z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych popłynęło na Podkarpacie, aby wspomóc i ratować miejsca pracy 71 tysięcy pracowników. Mikroprzedsiębiorcy złożyli ponad 50 tysięcy wniosków na pożyczki i wypłacono 252 mln zł. Z Europejskiego Funduszu Społecznego wypłacono 121 mln zł dla firm i organizacji, które zatrudniają ponad 68 tysięcy osób oraz 86 mln zł postojowego wypłaconego 43 tysiącom osób - poinformowała Anna Schmidt-Rodziewicz.

Z pomocy rządowej skorzystała także firma Krosno Glass. 7,6 mln zł trafiło do krośnieńskiej huty z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Dzięki temu wsparcie otrzymało blisko 1600 pracowników.

Briefing w Krosno Glass

- Jest to czas, kiedy spółka przechodzi na pewno trudny okres, ale byłby on na pewno dużo trudniejszy albo wręcz nie do przejścia, gdyby nie wsparcie, które uzyskaliśmy. I za to bardzo dziękujemy - stwierdził Paweł Szymański, prezes Krosno Glass S.A.

Jak dodał, spółka nie zwolniła nikogo od początku pandemii i dzięki wsparciu, w planach nie ma zwolnień.

- Gdyby nie pomoc, musielibyśmy podejmować na pewno dużo bardziej dramatyczne kroki związane z pracownikami. Na szczęście nie musimy na chwilę obecną tego robić i mam nadzieję, że tak pozostanie - powiedział prezes Paweł Szymański.

Zapowiedział, że firma ma do zrealizowania kolejne inwestycje i liczy na kolejny element tarczy antykryzysowej i pieniądze, tym razem dla dużych przedsiębiorstw, który ma zostać wdrożony przez rząd. Sytuacja na rynku mocno dotknęła krośnieńskiego producenta szkła, zwłaszcza w kwietniu. Teraz ta sytuacja, zdaniem prezesa, poprawia się, ale nie jest to jeszcze powrót do normalności, bo do tego jest jeszcze daleko. Wspomniał też, że 3 lata temu rozpoczął się kompleksowy program modernizacji zakładu. - Prace są w tej chwili poważnie zaawansowane. Z 4 pieców hutniczych do remontu pozostał nam tylko jeden, z 8 linii produkcyjnych, tylko dwie. Czeka nas jeszcze jeden postój wanny w październiku - wyjaśnił prezes Krosno Glass.

- Od lata staramy się angażować na rzecz wsparcia Krośnieńskich Hut Szkła, a obecnie spółki Krosno Glass. Warto podziękować prezesowi Tomaszowi Stępniowi ze spółki Gaz-System, która wsparła prezesa Krosno Glass w działaniach dotyczących dostaw gazu. Dziękujemy też rządowi za wsparcie przemysłu na Podkarpaciu - powiedział z kolei poseł Piotr Babinetz.

Zwiedzenie wystawy i sklepu Krosno Glass

Wojewoda podkarpacki Ewa Leniart dodała, że dużym zainteresowaniem wśród instrumentów uruchomionych w ramach tarczy antykryzysowej cieszą się pożyczki dla mikroprzedsiębiorców.

- Liderem wypłat tych pożyczek jest Powiatowy Urząd Pracy w Krośnie, który wypłacił już 19 mln zł - powiedziała wojewoda Ewa Leniart.

Jak dodała wojewoda, są też inne formy pomocy, jak choćby dopłaty do wynagrodzeń, zwolnienia z podatku od nieruchomości, czy od opłat z tytułu użytkowania wieczystego.

- Wszystko to ma na celu przede wszystkim utrzymanie miejsc pracy oraz wyjście ze staniu kryzysu spowodowanego epidemią - stwierdziła Ewa Leniart.