Niszczycielska siła żywiołu spowodowała ogromne straty. Woda wdzierała się do domów, w obejścia, niszczyła drogi. Co dalej?
Obfite opady deszczy, które przeszły w sobotni wieczór (27 czerwca) nad częścią powiatu krośnieńskiego i Krosna doprowadziły do wezbrania wód głównie w lokalnych, z reguły niewielkich ciekach wodnych. Potoczki, które na co dzień nie przekraczają kilkunastu centymetrów głębokości, zamieniały się w rwące rzeki niosąc z sobą ogromne spustoszenie. Zalanych zostało wiele budynków mieszkalnych i gospodarczych, upraw, a także kilka odcinków dróg.

Najbardziej dotknięte zostały gminy Korczyna, Wojaszówka, Jedlicze oraz część Krosna. Do działań ratowniczych skierowano strażaków z PSP z Krosna, jednostki OSP z wszystkich gmin powiatu krośnieńskiego. W trybie alarmowym na pomoc przyjechali też strażacy z powiatu sanockiego i powiatu jarosławskiego.



- W kulminacyjnym punkcie nawałnicy działania ratownicze na terenie powiatu krośnieńskiego prowadziło około 500 strażaków - poinformował w niedzielę w południe mł. bryg. Dariusz Gruszka, oficer prasowy komendanta miejskiego PSP w Krośnie.

Przykładowo w Moderówce została zalany fragment drogi krajowej nr 28, w Korczynie woda wdarła się do jednego z dużych sklepów. Przy pomocy łodzi, istniała też konieczność ewakuacji 3 osób.

- Obecnie strażacy prowadzą działania w około 15 miejscach. Skupiają się głównie na wypompowywaniu wody z zalanych obiektów. Rozpoczęło się też szacowanie strat - dodał mł. bryg. Dariusz Gruszka.