Po zakończeniu pierwszej tury wyborów w Krośnie i okolicach miały pojawić się niepodpisane listy straszące konsekwencjami wygranej Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich. Kto z Was dostał taki list?
Do mieszkańców Krosna i powiatu krośnieńskiego miały trafić anonimowe listy uderzające w kandydata Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich. Anonimowy autor bądź autorzy straszą, że Rafał Trzaskowski po wyborze na urząd prezydenta może zablokować budowę drogi Via Carpatia, a to przecież będzie żyła złota dla biednego Podkarpacia.

- A czy tutejsze rodziny nie potrzebują wsparcia w postaci 500+, 300+? Przecież w wielu krajach UE rodziny otrzymują na wychowanie dzieci wsparcie od Państwa, w Polsce o tym nikt dotąd nie pomyślał - czytamy w liście, którego zdjęcie zostało opublikowane w internecie i trafiło na skrzynkę e-mail naszej redakcji.

Zwrócona została też uwaga, że przez nieudolne zarządzanie i to jeszcze w kryzysie epidemicznym, może paść gospodarka i znowu młodzi ludzie zaczną masowo wyjeżdżać na poniewierkę za pracą, a pozostali będą musieli pracować aż do 67 roku życia i więcej.

Poruszony został też inny temat.

- Czy Państwo chcą, żeby dzieci w szkole ściągały majtki i oglądały swe genitalia?. Bo do tego doprowadzi wkrótce rewolucja „cywilizacyjna” - napisano w anonimie.

Na koniec padła prośba, by dobrze się zastanowić, zanim poprze się Rafała Trzaskowskiego. - Sąsiedzi wam tego nigdy nie wybaczą - kończą autorzy listu.

Informacje zawarte w liście skomentowali politycy Platformy Obywatelskiej z naszego regionu. Posłanka Joanna Frydrych podkreśliła, że jest to brudna gra polityczna i zaapelowała, by nie wierzyć w ten stek bzdur i wierutnych kłamstw.

- Świadczy o tym fakt, że osoba, która to napisała, nie miała odwagi się podpisać i wziąć odpowiedzialności za słowa zawarte w anonimie. Tam są również groźby. My się nie boimy. Idziemy do drugiej tury z podniesioną głową, bo zasługujemy na normalną Polskę, silnego prezydenta - stwierdziła posłanka Joanna Frydrych.

Mocnych sformułowań użyła również europosłanka Elżbieta Łukacijewska komentując anonim na portalu społecznościowym.

- Kompletną bzdurą jest stwierdzenie, że Rafał Trzaskowski zablokuje budowę Via Carpatia. Przypominam, że to za rządów PO i PSL doszło do rozpoczęcia tej inwestycji, przygotowano projekt i finansowanie i wpisano tę inwestycję do dofinansowania w Unii Europejskiej - przypomniała Elżbieta Łukacijewska.

Powiedziała też, że kłamstwem jest stwierdzenie, że będzie cofnięte 500+ i 300+. - Nic, co zostało dane, nie będzie odebrane. To cały czas powtarza Rafał Trzaskowski - podkreśliła europosłanka.

W liście straszą też powrotem nieudolnego rządu PO.

- I znowu muszę przypomnieć, że to dzięki rządom PO, rząd PiS miał później pieniądze, aby wspierać rodziny, aby przeznaczyć je na 500+, czy 300+. Dzięki temu, że pilnowaliśmy budżetu, to rząd PiS mógł później rozdawać pieniądze - stwierdziła Elżbieta Łukacijewska.

Europosłanka odniosła się też do stwierdzenia, że dzieci będą musiały w szkole ściągać majtki i oglądać genitalia.

- To jest żenujące. Nie wiem co za idiota wpadł na pomysł takiego listu. Pewnie myślał, że ciemny naród to kupi. Niech ten ktoś puknie się w swoje czoło i pomyśli. My na pewno jesteśmy za tym, żeby uczyć dzieci jak rozpoznać pedofila i żeby żadne dziecko nie było zwabione gdzieś w krzaki, gdzie będzie musiało oglądać męskie genitalia. Być może komuś zależy na tym, żeby dzieci nie wiedziały, jak bronić się przed złym dotykiem i pedofilami. Osoba, która wymyśliła ten list jest chyba osobą chorą na punkcie nagości, chorą z nienawiści i jeszcze kłamcą - podkreśliła.

Temat listu skomentował również przebywający w sobotę w Krośnie przewodniczący PO Borys Budka.

- Nie jestem w stanie zrozumieć obsesji drugiej strony dotyczących wszystkich kwestii związanych z seksualnością człowieka. Jeżeli nie ma się żadnych argumentów, to używa się tego typu zastraszania. To jest niemoc ludzi niemających żadnych argumentów merytorycznych - powiedział Borys Budka.

Czy list jest autentyczny i rzeczywiście trafił do mieszkańców? Kto z Was dostał taki list? A może to fake news?
Udostępnij ten artykuł znajomym: