Krosno. Z obrażeniami ciała trafił do szpitala kierujący motocyklem i jego pasażer. Jednoślad, którym jechali uderzył w znak drogowy i słupki odgradzające jezdnię od chodnika po czym zapalił się.
Do dramatycznie wyglądającego wypadku doszło przed północą z poniedziałku na wtorek (27-28.07) na ulicy Podwale w Krośnie, na rondzie z ulicą Paderewskiego.

Kierujący jednośladem, jadąc od strony ulicy Tkackiej, na rondzie wjechał na sztuczną wysepkę w wyniku czego stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w znak drogowy a dalej w słupki odgradzające jezdnię od chodnika. Motocykl po uderzeniu błyskawicznie stanął w płomieniach. Jego kierujący i pasażer zostali odrzuceni na kilkadziesiąt metrów od pojazdu.



Nie bez znaczenia była prędkość, z jaką poruszał się motocykl. Jak opisywali bezpośredni świadkowie wypadku, mogło to być nawet ponad 100 km/h. Ten sam motocykl widzieli wcześniej na wysokości osiedla "Guzikowka", kiedy pędził z zawrotną szybkością.

Na miejsce wezwano dwie załogi karetek pogotowia, patrole policji i strażaków. Ci ostatni szybko uporali się z płonącym motocyklem. Maszyna spłonęła jednak niemal doszczętnie.

Poszkodowani dwaj młodzi mężczyźni z obrażeniami ciała zostali przetransportowani do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności wypadku.

[AKTUALIZACJA]

Motocyklem marki Honda podróżowało dwóch 21-latków, mieszkańców powiatu krośnieńskiego. Jak ustalili policjanci, obaj nie posiadali uprawnień do kierowania motocyklem. - Pobrano im krew do badań na obecność alkoholu i środków odurzających - informuje sierż. szt. Sławomir Godzisz z krośnieńskiej policji. Wrak motocykla trafił na policyjny parking.

Zobacz zdjęcia z miejsca wypadku:
Udostępnij ten artykuł znajomym: