Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku, do którego doszło wczoraj w Iskrzyni. Kierujący BMW wjechał do przydrożnego rowu i dachował. 20-latek był pijany.
Wczoraj policjanci Wydziału Ruchu Drogowego krośnieńskiej komendy, po godz. 22 zostali skierowani do Iskrzyni. Na miejscu wstępnie ustalili, że 20-latek z Haczowa kierując samochodem osobowym marki BMW prawdopodobnie z powodu nadmiernej prędkości, na zakręcie stracił panowanie nad pojazdem, wjechał do rowu i dachował.



Kierowca, jak i mężczyzna jadący jako pasażer z tyłu wyszli o własnych siłach z pojazdu, z czego ten drugi wymagał zaopatrzenia medycznego. Trzeci mężczyzna, pasażer z przodu pojazdu obok kierowcy, pozostał w pojeździe do czasu przybycia sił ratowniczych. Ratownicy medyczni założyli mu kołnierz ortopedyczny, a strażacy rozpieraczem hydraulicznym otworzyli zakleszczone drzwi pojazdu - relacjonuje Naczelnik Wydziału Operacyjno-Rozpoznawczego KM PSP w Krośnie bryg. Mariusz Kozak.

Okazało się że pasażerowie w wieku 19 i 34 lat byli nietrzeźwi. Nietrzeźwy był również 20-latek kierujący BMW miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie - informuje asp. szt. Beata Winiarska oficer prasowy krośnieńskiej policji.