Stowarzyszenie Młodzi Demokraci - koło w Krośnie manifestuje przeciwko rzekomym represjom zapowiadanym przez ministra Przemysława Czarnka w stosunku do uczniów, nauczycieli i środowisk akademickich.
Konferencję prasową na krośnieńskim rynku zorganizowała posłanka Joanna Frydrych i Stowarzyszenie Młodzi Demokraci - koło w Krośnie.

Minister chce karać

- Jest niezwykle ważne, że nasza wspaniała młodzież coraz bardziej interesuje się sprawami politycznymi i życia społecznego. Manifestujemy przeciwko słowom ministra edukacji narodowej i nauki Przemysława Czarnka, których chce karać młodzież i nauczycieli za udział w protestach - mówiła posłanka Joanna Frydrych.

Powinien złożyć dymisję

Przypomniała, że każdy rektor ma prawo i swobodę ustanawiania godzin rektorskich według własnego uznania. Z kolei każdy uczeń, każdy student i każdy nauczyciel ma prawo swobodnego wypowiadania własnych poglądów. - Jeżeli minister się z tym nie zgadza, to powinien złożyć dymisję, bo łamie artykuł 54 ust. 1 Konstytucji RP - dodała Joanna Frydrych.

Toczy wojnę ideologiczną

Jakub Penar z Młodych Demokratów zaznaczył, że liczył, iż po ministrach Zalewskiej i Piątkowskim, polski rząd już niczym nie zaskoczy i pewne lekcje zostaną odrobione. Tak się jednak nie stało.

- Dzisiaj ministrem Edukacji Narodowej jest pan Czarnek, który nie chce neutralizować nastrojów wśród społeczeństwa, ale dolewa oliwy do ognia i toczy wojnę ideologiczną w społeczeństwie. Nie tylko łamie konstytucję, odbierając nam prawo do wyrażania własnych myśli i poglądów, ale podburza całe społeczeństwo. Jest to niedopuszczalne - stwierdził Jakub Penar.

Zaprzestać represjonowania

Gabriela Polak dodała, że minister Czarnek próbuje odebrać konstytucyjne prawo do wyrażania swoich myśli i poglądów.

- Próbuje represjonować studentów, uczniów i nauczycieli za to, że wyrażają swoje poglądy. Za to, że myślą, czują i chcą żyć w wolnym kraju. My jako Młodzi Demokraci nie zgadzamy się na to i apelujemy do ministra, by zaprzestał represjonowania studentów, uczniów i nauczycieli - powiedziała Gabriela Polak.