Do Poradni Chorób Zakaźnych Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego im. Jana Pawła II w Krośnie trafiła pierwsza partia 75 szczepionek przeciwko COVID-19. 30 grudnia zaczepiono pierwszych kilka osób.
W krośnieńskim szpitalu ruszyły szczepienia przeciw COVID-19. Pierwszą osobą, która przyjęła szczepionkę był dyrektor Piotr Czerwiński. W ciągu najbliższych dni zaszczepionych zostanie 75 osób ze szpitala, gdyż tyle placówka otrzymała szczepionek w pierwszej turze. Od przyszłego tygodnia sukcesywnie do szpitala mają trafiać ich kolejne porcje.

- W pierwszej kolejności zostaną zaszczepieni chętni nasi pracownicy medyczni i niemedyczni, a później osoby z zewnątrz. Na chwilę obecną na przyjęcie szczepionki zadeklarowało się 300 naszych szpitala, choć już wiemy, że na listę zgłaszają się kolejni chętni. Łącznie z osobami z zewnątrz, ale również związanymi ze służbą zdrowia, chęć przyjęcia szczepionki zadeklarowało około 1000 osób- mówi dyrektor krośnieńskiego szpitala Piotr Czerwiński.

Jak dodaje dyrektor, jest to niezwykle ważne i bardzo potrzebne działanie profilaktyczne.

lek. Mariusz Szepelak
lek. Mariusz Szepelak przyjmuje szczepionkę przeciw COVID-19

Jako drugi szczepionkę przyjął Mariusz Szepelak, lekarz internista, specjalista chorób zakaźnych, pracujący w tej poradni. Tłumaczy, jaka jest procedura szczepienia.

- Bo zbadaniu przez lekarza, jeśli nie ma przeciwskazań, osoba kierowana jest do gabinetu zabiegowego, gdzie podaje się określoną ilość szczepionki. W przypadku COVID-19 jest to 0,3 ml i jest to pierwsza dawka. Po szczepieniu na miejscu należy pozostać od 15 minut do pół godziny. Druga dawka szczepionki podawana jest za 3-4 tygodnie, ale nie później jak 6 tygodni- tłumaczy Mariusz Szepelak.

Jak zaznacza doktor Mariusz Szepelak, na pewno warto się zaszczepić przeciw COVID-19. - W tej chwili jest to jedyna możliwość walki z tą chorobą - stwierdził specjalista chorób zakaźnych.

Ampułka szczepionki przeciw COVID-19
Ampułka szczepionki przeciw COVID-19 opracowanej przez Pfizera

Dyrektor Piotr Czerwiński zapewnia, że szpital jest przygotowany na przyjęcie pacjentów, gdyby ewentualnie doszło do trzeciej fali epidemii. - Mamy oddział, który w każdej chwili może zostać przekształcony na covidowy. Oby do tego jednak nie doszło - dodaje Piotr Czerwiński.