Sąd Okręgowy w Krośnie nie miał wątpliwości, że Krzysztof S. dopuszczał się ohydnych czynów wobec nieletnich córek. 3 lutego podtrzymał wyrok 9 lat pozbawienia wolności dla mieszkańca powiatu brzozowskiego.

8 października 2020 r. Sąd Rejonowy w Brzozowie skazał 39-letniego Krzysztofa S. na 9 lat pozbawienia wolności.



Zakazy wobec oskarżonego

Sąd orzekł też wobec oskarżonego zakaz zbliżania się do swoich córek po wyjściu z zakładu karnego na odległość mniejszą niż 50 metrów na okres 10 lat oraz zakaz kontaktów bezpośrednich, za pomocą Internetu, telefonicznych oraz listownych. Sąd zasądził też nawiązki po 10 tys. zł od oskarżonego dla trzech córek. Zdaniem sądu doszło w tym przypadku nie tylko do przestępstwa z art. 200 par. 1 Kodeksu Karnego, ale i do przestępstwa kazirodztwa zawartego w art. 201 KK. Czynów tych dopuścił się od kwietnia do 13 listopada 2018 r.



Wyrok podtrzymany i jeszcze...

Apelacje od tego wyroku wniosła zarówno prokuratura, jak i oskarżony oraz jego obrońca. Rozprawa apelacyjna odbyła się 22 stycznia 2021 r. w Sądzie Okręgowym w Krośnie. Wyrok zapadł 3 lutego. Sąd podtrzymał wyrok sądu w Brzozowie i dodatkowo zastosował wobec Krzysztofa S. dwa środki.


- Sąd orzeka wobec oskarżonego Krzysztofa S. zakaz zajmowania wszelkich stanowisk i wykonywania wszelkich zawodów związanych z wychowaniem i opieką nad osobami małoletnimi na okres 10 lat. Sąd orzeka również wobec Krzysztofa S. nakaz opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z trzema pokrzywdzonymi na okres 10 lat - powiedział sędzia Arkadiusz Trojanowski, odczytując wyrok.


Zakazy będą obowiązywać po wyjściu oskarżonego z zakładu karnego. Wyrok jest już prawomocny. Przysługuje od niego kasacja do Sądu Najwyższego.



Krzysztof S. przed posiedzeniem w sprawie tymczasowego aresztowania w Sądzie Rejonowym w Brzozowie
Krzysztof S. przed posiedzeniem w sprawie tymczasowego aresztowania w Sądzie Rejonowym w Brzozowie 16 listopada 2016 r. (fot. Andrzej Józefczyk)

Za zamkniętymi drzwiami

W związku z tym, że postępowanie zarówno przed sądem pierwszej jak i drugiej instancji toczyło się z wyłączeniem jawności, sąd zdecydował o wyłączeniu jawności uzasadnienia wyroku.


- Decyzja ta jest podyktowana dobrem pokrzywdzonych małoletnich w tej sprawie oraz okolicznościami ujawnionymi w toku postępowania - dodał sędzia Arkadiusz Trojanowski.


Krzysztof S. karę pozbawienia wolności będzie odbywał w systemie terapeutycznym dla sprawców przestępstw popełnionych na tle seksualnym.



Zaginął 12-letni Daniel

Cała sprawa wyszła na jaw po tym, jak 13 listopada 2018 r. w Izdebkach, gm. Nozdrzec, zaginął 12-letni Daniel, jeden z dziesięciorga rodzeństwa. Chłopiec wyszedł z domu około godz. 14.30 i poszedł do mieszkającej w pobliżu babci, gdzie bawił się chwilę przy domu. W pewnym momencie 12-latek i towarzyszący mu pies zniknęli. Zauważyła to około godz. 16 matka chłopca. Gdy poszukiwania na własną rękę nie dały rezultatu, około 18.30 o zaginięciu powiadomiona została brzozowska policja. Było już wtedy ciemno, a chłopak wyszedł z domu jedynie w getrach i swetrze. Okazało się też, że jest leczony neurologicznie i ma problemy z komunikowaniem się.



Poszukiwania na ogromną skalę

Poszukiwania chłopca prowadzone były non stop prawie 48 godzin przez policjantów i strażaków z PSP i OSP, ratowników Bieszczadzkiej Grupy GOPR, Krynickiej Grupy GOPR i Podhalańskiej Grupy GOPR, STORAT, funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, funkcjonariuszy Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych Komendy Głównej Policji w Warszawie ze specjalistycznym samochodem oraz Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, członków Stowarzyszenia Quad Team Pogórze, żołnierzy 3. Podkarpackiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej oraz mieszkańcy. Wykorzystywane były również psy trapiące, śmigłowiec, dron z kamerą termowizyjną oraz quady.



Sala rozpraw w Krośnie
Krzysztof S. nie został doprowadzony na ogłoszenie wyroku w Sądzie Okręgowym w Krośnie (fot. Andrzej Józefczyk)

Znaleziony po 2 dobach

Przełom w poszukiwaniach nastąpił 15 listopada po południu. Daniel został odnaleziony w lesie, około 5 km od swojego domu. Na jego ślad natrafił mieszkaniec Izdebek, który zauważył psa, którego często widział jak towarzyszył zaginionemu chłopcu. Informacją tą przekazał policjantom. Do chłopca dorowadził pies poszukiwawczy Mija z Grupy Podhalańskiej GOPR. 12-latek został najpierw przewieziony quadem na polanę, a następnie śmigłowcem LPR do szpitala w Rzeszowie.



Niepokojące ślady

W trakcie działań poszukiwawczych chłopca, uwagę policjantek, które sprawdzały dom, gdzie mieszka rodzina S., zwróciły niepokojące ślady. Świadczyły one o tym, że mogło dojść do przestępstwa na tle seksualnym na szkodę jednego z dzieci. Ojciec dzieci, Krzysztof S. został zatrzymany przez policję, a 16 listopada 2018 r. Sąd Rejonowy w Brzozowie zastosował wobec niego trzymiesięczny tymczasowy areszt.

Śledztwo w Lublinie

Sprawę 39-letniego Krzysztofa S. prowadziła najpierw Prokuratura Rejonowa w Brzozowie. Później przejęła ją Prokuratura Okręgowa w Lublinie, która sporządziła wobec mieszkańca powiatu brzozowskiego akt oskarżenia.