Mimo trudnych warunków atmosferycznych grotołazi ze Speleoklubu Beskidzkiego przeprowadzili liczenie nietoperzy w sztolniach na Pogórzu Dynowskim w lasach Nadleśnictwa Kołaczyce i w tunelu kolejki wąskotorowej w Szklarach k. Dynowa.

Samo liczenie hibernujących nietoperzy to jedynie czynność techniczna, wymagająca pewnej wiedzy i sprawności. O wiele ważniejsze jest formułowanie wniosków, co do ochrony ich ostoi i ograniczenia penetracji jaskiń w okresie zimowym. Przykładem jest tu żelazna krata, która od kilkunastu lat skutecznie broni dostępu do sztolni „Nad Czają I” w Czarnorzekach.


Samotny mopek
Samotny mopek


- Podczas liczenia w Szklarach stwierdziliśmy brak drewnianych wrót we wlocie do tunelu. Spowodowało to zmianę mikroklimatu: zrobił się przeciąg, tunel się wymroził. Martwię się, czy nietoperze przeżyją ciężką, tegoroczną zimę - zaznacza Tomasz Mleczek ze Speleoklubu Beskidzkiego.


Na Podkarpaciu w liczeniu nietoperzy od lat pomagają speleologom leśnicy. Dzięki takiej współpracy udało się zidentyfikować wiele nowych ostoi tych ssaków.


- Dość powiedzieć, że w czasie I spisu nietoperzy w 1999 roku w jaskiniach na terenie lasów Beskidu i Pogórza stwierdzono zaledwie 120 zimujących ssaków. W roku 2002 naliczono ich 149, a w 2003 było to już 238 osobników należących do siedmiu gatunków. Rekordowe dane przyniosła inwentaryzacja przyrodnicza z 2007 roku. Spenetrowano 27 jaskiń i sztolni, w 10 z nich stwierdzono obecność 281 osobników należących do 7 gatunków - informuje dr Edward Marszalek z RDLP w Krośnie.


Najwięcej, bo aż 117, naliczono podkowców małych.



Szczelina skalna pełna mopków
Szczelina skalna pełna mopków

- Z zadowoleniem trzeba stwierdzić, że leśne sztolnie są najspokojniejszym i najbardziej stabilnym zimowiskiem dla nietoperzy, co potwierdza ostatnia wizyta w sztolniach Królewskiej Góry, gdzie naliczyliśmy ponad 150 osobników, głównie mopków, ale były też pojedyncze okazy innych gatunków. Tak naprawdę te zwierzęta zimą za wiele od nas nie oczekują, w zupełności wystarczy, że nie będziemy ich niepokoić - mówi Tomasz Mleczek.


W najbliższych tygodniach przewidywane są przejścia jaskiń Beskidu Niskiego, gdzie znajdują się zimowiska podkowców małych.