Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska tłumaczy, dlaczego wydała zezwolenie na odstrzał do trzech wilków w okolicy Brzozowa. 6 marca zostały odstrzelone dwie młode wilczyce.

Wilki z Brzozowa



Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska tłumaczy, że wydanie decyzji o eliminacji pojedynczych osobników zawsze jest ostatecznością i musi mieć mocne uzasadnienie.



- W przypadku wilków z Brzozowa, Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska przychylił się do wniosku miejscowego burmistrza i wydał decyzję zezwalającą na odstrzał do trzech wilków. Decyzja ta wzbudziła emocje, co GDOŚ rozumie, jednak jest on jedynym kompetentnym organem do wydawania takich trudnych i często niepopularnych decyzji, które w określonych sytuacjach w poczuciu odpowiedzialności wydawać musi - czytamy w komunikacie GDOŚ.



Incydent z pilarzami


W przypadku przychylenia się do wniosku burmistrza Brzozowa, wydanie decyzji podyktowane było względami bezpieczeństwa okolicznych mieszków. Była to konsekwencja incydentu z 1 marca br., kiedy to trzy wilki podeszły bardzo blisko pracujących w lesie pilarzy, nie wykazując żadnego lęku przed człowiekiem, ani tym bardziej przed hałasem pił mechanicznych.



- Podkreślić należy, że pilarze pracowali w lesie od dłuższego czasu, działali stacjonarnie. Nie ma mowy o tym, żeby wilki natknęły się na nich przypadkiem. Dodatkowo wykazały nienaturalny dla tego gatunku bardzo mały dystans ucieczki. Trzeba zaznaczyć, że GDOŚ nie wydałby takiej decyzji wyłącznie na podstawie doniesień medialnych, czy też relacji uczestników zdarzenia. Co więcej, pierwsze informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej budziły poważne wątpliwości organu co do realnego zagrożenia stwarzanego przez wilki- tłumaczy GDOŚ.



Nienaturalne zachowanie wilków


Na prośbę GDOŚ, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Rzeszowie przeprowadził więc niezwłocznie wizję terenową. W czasie oględzin miejsca, na podstawie identyfikacji tropów wilków, potwierdzono wersję osób pracujących w lesie. Wilki zbliżyły się do nich na bardzo małą odległość i nie chciały odstąpić. Zachowanie wilków było nienaturalne, mogące świadczyć o zaburzeniach. Dodatkowo, w czasie wizji terenowej doszło do kolejnego bliskiego kontaktu z wilkami, które – podobnie jak w przypadku wcześniejszego zdarzenia – nie wykazywały lęku, pomimo obecności dużego grona osób i pracy maszyn leśnych w pobliżu



- Te same wilki widywane były w ostatnim czasie w różnych miejscach w bezpośrednim sąsiedztwie siedzib ludzkich. Okoliczności te świadczą o stwarzaniu realnego zagrożenia przez te osobniki ze względu na nieprzewidywalność ich zachowania - tłumaczy RDOŚ.



Odstrzał blisko domów


6 marca br., działając na podstawie decyzji GDOŚ z 4 marca br., osoba posiadająca odpowiednie uprawnienia dokonała odstrzału dwóch wilków. Doszło do niego w bliskim sąsiedztwie zabudowań mieszkalnych. Sekcja zwłok wykazała obecność w żołądkach dwóch samic resztek pokarmowych pochodzących z gospodarstw domowych.



- Wilki te najprawdopodobniej żerowały przy śmietnikach, co potwierdza, że oba miały problem z pozyskiwaniem pokarmu w naturalny sposób i szukały łatwej zdobyczy w osadach ludzkich, nie wykazując przy tym charakterystycznego dla wilków lęku przed ludźmi. Świadczy to również o tym, że wilki te – zgodnie z relacjami świadków – stale bytowały w sąsiedztwie siedzib ludzkich, uzależniając się od nich. Niewątpliwie zachowanie to powodowałoby dalszą eskalację konfliktów - informuje GDOŚ.