Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło w czwartek, 16 kwietnia około godz. 11.30 w Trześniowie, gm. Haczów.

Tuż przed godziną 11.30 na stanowisko kierowania komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Brzozowie wpłynęła informacja o wypadku drogowym na drodze wojewódzkiej w Trześniowie, gm. Haczów, w pobliżu granicy z Bukowem.



- Ze zgłoszenia wynikało, że w samochodzie osobowym uwięzione zostały dwie osoby. Do zdarzenia zadysponowano dwa zastępy z OSP Haczów, zastęp z OSP Trześniów, dwa zastępy z JRG PSP z Brzozowa oraz samochód dowodzenia - poinformował mł. bryg. Bogdan Biedka, zastępca komendanta powiatowego PSP w Brzozowie.



Wypadek w Trześniowie

Po przyjeździe na miejsce pierwszego zastępu okazało się, że samochód osobowy na numerach rejestracyjnych z powiatu sanockiego po przewróceniu się na bok, leżał opary o bariery przydrożne. Dwie podróżujące osoby same wydostały się z pojazdu przed przyjazdem służb ratowniczych przez tylna klapę pojazdu.



- W chwili zdarzenia w samochodzie znajdowały się dwie kobiety. Jedna z podróżujących nie doznała żadnych obrażeń, a druga do chwili przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego, była opatrywana przez strażaków. Na szczęście, obrażenia nie okazały się groźne - dodał mł. bryg. Bogdan Biedka.



Wypadek w Trześniowie

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca hondą, jadąc od strony Krosna w kierunku Brzozowa, na łuku drogi straciła panowanie nad pojazdem, uderzyła w barierę energochłonną i doprowadziła do przewrócenia się samochodu na bok. Zarówno kierująca, jak i pasażerka nie wymagały transportu do szpitala. Kierująca była trzeźwa. Prawdopodobnie zdarzenie zostanie potraktowane jako kolizja - poinformowała asp. sztab. Monika Dereń z KPP w Brzozowie.