Policjanci z Baranowa Sandomierskiego przyłapali dwóch 20-latków na paleniu marihuany w samochodzie. Co ich zdradziło?
W miniony czwartek (27 maja) przed godz. 16, policjanci z Baranowa Sandomierskiego zwrócili uwagę na zaparkowany na nieużytkach rolnych Opel Astra. W samochodzie siedziało dwóch młodych mężczyzn, a z wnętrza auta wydobywał się gęsty biały dym.
Gdy podjechali bliżej wyczuli charakterystyczny zapach marihuany. Mężczyźni na widok policjantów byli wyraźnie podenerwowani, jeden z nich usiłował schować jakiś przedmiot. Po wylegitymowaniu okazało się, że to dwaj mieszkańcy gminy Baranów Sandomierski w wieku 20 lat.

- W oplu funkcjonariusze znaleźli ukryte dwa pudełka z suszem roślinnym, wyglądem przypominające ziele konopi indyjskich. Wstępne badania wykonane narkotestem potwierdziły, że jest to marihuana. W trakcie rozmowy młodzi mężczyźni przyznali się, że wcześniej palili w samochodzie marihuanę. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu. Ustalono, że znalezione w aucie narkotyki, należały do kierowcy opla - poinformowała Komenda Miejska Policji w Tarnobrzegu.

20-latek kierujący oplem, za posiadanie substancji zabronionych, usłyszał zarzut, do którego się przyznał. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Zgodnie z art. 62 ust.1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii - za posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.