W poniedziałek informowaliśmy o przykrym incydencie w sklepie firmowym jednej z krośnieńskich cukierni. O podjętych krokach poinformowała Powiatowa Stacja Sanitaro-Epidemiologiczna w Jaśle.
Zbulwersowana mieszkanka gminy Miejsce Piastowe poinformowała nas, że 5 lipca ok. godz. 13.00 kupiła dzieciom lody w jednej z krośnieńskich cukierni.

- Córka włożyła do loda darmowy bezik na patyczku. Różowy kolor bezikowego serduszka wyglądał apetycznie. Ugryzła parę razy i w połówce bezy był podłużny i obrzydliwy robak, który na dodatek pełzał. Zgłosiłam ten fakt sprzedawczyni, po czym na zewnątrz na kostce brukowej rozkruszyłam tę bezę i znalazłam drugiego żywego robaka - poinformowała kobieta.

O komentarz do zaistniałej sytuacji poprosiliśmy Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Rzeszowie. Odpowiedzi udzielił Zbigniew Paja, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Jaśle.

- Odpowiadając na interwencję dotyczącą znalezionych robaków w bezie dodawanej do lodów w sklepie firmowym cukierni informuję, że w wyniku kontroli nie stwierdzono na obiekcie kwestionowanych bezików a w wyniku sprawdzenia innych bezików znajdujących się w obrocie kontrola nie wykazała obecności robaków. Ponadto dokonano wyrywkowego sprawdzenia innych wyrobów i również nie stwierdzono obecności zanieczyszczeń. Pomimo tego przedsiębiorcę czekają konsekwencje przewidziane w Ustawie z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (t. j. Dz. U. z 2020 r. poz. 2021 ze zm.) i Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 852/2004 z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie higieny środków spożywczych (Dz. Urz. UE L 139 z 30 kwietnia 2004 r. str. 1 ze zm.: Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne Rozdz. 13 t. 34, str. 319 ze zm.) - poinformował Zbigniew Paja.