Mieszkańcy dukielszczyzny alarmują o zorganizowanych grupach osób narodowości rumuńskiej, którzy przeczesują okoliczne lasy w poszukiwaniu grzybów. Sami boją się wchodzić do lasu.
Po raz kolejny pojawił się problem z rumuńskimi grzybiarzami, którzy znowu w sposób zorganizowany przyjeżdżają do lasów pogranicza polsko-słowackiego, między innymi w rejony Dukli, Mszany, Tylawy, Cergowej, Jaślisk i zbierają grzyby, które następnie gromadzą w chłodni i prawdopodobnie wywożą za granicę.

- Niestety, po raz kolejny sytuacja się powtarza. Problem nadal nie został rozwiązany. Zaśmiecanie, wjeżdżanie na tereny leśne samochodami. Poza tym, czy zgodne z naszym prawem jest zbieranie grzybów w hurtowych ilościach i wywożenie je później za granicę. Normalni grzybiarze znowu boją się pójść do lasu, by nie zostać napadniętym i ograbionym z zebranych grzybów. Czy jest ktoś w stanie rozwiązać ten powtarzający się problem? - zaalarmował mieszkaniec gminy Dukla.

Do sprawy powrócimy.

Zbierasz grzyby w lesie?