Przed Sądem Okręgowym w Krośnie odbyła się manifestacja wspierająca 69-letniego pana Ryszarda z powiatu jasielskiego, oskarżonego o uprawę znacznej ilości konopi. Sam twierdzi, że to na własne cele medyczne.
Z apelem o nagłośnienie sprawy pana Ryszarda zwrócił się Łukasz Rydzik, sekretarz Biura Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy w Sejmie.

69-letni Ryszard Holdman (wyraził zgodę na podanie pełnego imienia i nazwiska oraz publikację wizerunku) z powiatu jasielskiego stanął przed Sądem Okręgowym w Krośnie pod zarzutem popełnienia zbrodni zagrożonej karą pozbawienia wolności od lat 3 do 15.

- Uprawiał dla siebie na cele medyczne marihuanę medyczną. Niedopuszczalnym jest, że Państwo polskie kara osoby, które chcą się leczyć. Tyle lat pozbawienia wolności może grozić osobom, które pod wpływem alkoholu potrącą osobę. Proszę mi powiedzieć, jaka jest szkodliwość społeczna czynu pana Ryszarda. Uprawiał roślinę na własne potrzeby, nie handlował nią. To jest skandal, że panu Ryszardowi grozi taki wyrok. Nie możemy pozwolić, żeby system karał takie osoby. One są niewinne, to są pacjenci medycznej marihuany - powiedział przed krośnieńskim sądem Łukasz Rydzik.

Dodał też, że alkohol dostępny jest na każdym kroku, a osoby, które palą marihuanę są traktowane jak przestępcy.

- Dzieciaki, które mają po gramie suszu traktowane są jak przestępcy, łamane są im życiorysy - dodał Łukasz Rydzik.

- Dzisiaj rząd Prawa i Sprawiedliwości tworzy taki klimat w Polsce, w którym ludzie, którzy muszą się leczyć medyczną marihuaną są skazywani na lata więzienia. Alkohol natomiast dostępny jest w każdym miejscu, a marihuana lecznicza ratująca życie traktowana jest na równi z amfetaminą czy heroiną. To musimy razem zmieniać, bez względu na to, jakie mamy zabarwienia polityczne - zaznaczył Jakub Kędzierski, przedstawiciel Partii Korwin.

Protest w Krośnie w sprawie marihuany
Protestujący mieli ze sobą transparenty

Pan Ryszard zmaga się z wieloma chorobami w tym m.in. zwyrodnieniem kręgosłupa oraz niewydolnością oddechową, stan po przebytej gruźlicy. Jak twierdzi, gdyby nie marihuana to pewnie by już nie żył. Leki przeciwbólowe oraz inne z pewnością spowodowałyby nieodwracalne zmiany w jego wątrobie oraz nerkach.

W rozmowie przyznał, że marihuaną leczy się już około 30 lat. Różne rodzaje marihuany hodował sobie sam, a nasiona przywoził zza granicy. Pan Ryszard mówił, że mieszkał w Austrii, a bywał też w Indiach, Afganistanie, Maroku, Turcji.

- Nikt na ogół nie wiedział, że hoduję na własne potrzeby, a jeśli już, to wiadomo było, że marihuanę mam jako lekarstwo i nikomu nie daję - powiedział 69-letni mieszkaniec powiatu jasielskiego.

Łukasz Rydzik tłumaczył, że marihuana dla pana Ryszarda jest lekiem przeciwbólowym, przeciwdepresyjnym, nasennym oraz pomagającym mu swobodnie oddychać.

Jak wyjaśnił Łukasz Rydzik, aktualnie pan Ryszard jest pacjentem medycznej marihuany - teoretycznie marihuanę mógłby zakupić w aptece, ale tylko teoretycznie, bo w aptekach brakuje suszu medycznej marihuany, a jeśli już jest to jej cena przekracza znacznie możliwości finansowe pana Ryszarda. Koszt zakupu 1 g to kwota ok. 60 zł za gram, Pan Ryszard potrzebuje ok. 30 g miesięcznie, co daje koszt ok. 1500-1800 zł na miesiąc, a jego dochód to ok. 700 zł miesięcznie.

- Jak mi policja wszystko zabrała, byłem zmuszony iść do lekarza i sobie to legalnie załatwić, tylko, że mnie nie stać na to - dodał Ryszard Holdman.

Łukasz Rydzik dodał, że aktualnie w aptekach w Polsce brakuje marihuany medycznej.

- Powinna ona być dostępna jak każdy inny lek, niestety często zdarzają się braki ze względu na bardzo rygorystyczne procedury importu oraz brak możliwości uprawy w Polsce. Rządzący nie chcą dać polskim rolnikom, polski przedsiębiorcom zarabiać. Leki są drogie, a pacjenci zmuszeni są do zakupu suszu u dilerów, uprawy na własną rękę albo przerwania kuracji i często powrotu do innych leków przeciwbólowych np. opioidowych - mówił Łukasz Rydzik.

Łukasz Rydzik wyjaśnił, że co prawda jeśli stężenie THC w liściach i łodygach przekroczy 0,2 % to są one uznane za ziele konopi innych niż włókniste, ale to wyłącznie wysuszony kwiatostan, a nie liście czy łodygi są używane jako surowiec.

- Dodatkowo medyczna marihuana, której pacjentem jest pan Ryszard zawiera ok 20 % THC, zaś zabezpieczony u niego susz miał 0,5-2,2%, a więc od 10 do 40 razy mniej - dodał inicjator akcji w obronie mieszkańca powiatu jasielskiego.