Cztery osoby zasiadające w przeszłości we władzach jednego z banków w Dębicy usłyszały zarzuty nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków.
Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prowadzą śledztwo dotyczące działania na szkodę jednego z banków w Dębicy, przez osoby ze ścisłego kierownictwa tej instytucji.

W toku śledztwa, które prowadzone było od 2019 r., ustalono, że były prezes banku i osoby zasiadające w jego zarządzie, dopuściły się szeregu nieprawidłowości i nadużyć.
Śledczy zgromadzili dowody na to, że osoby te, nadużywając swoich uprawnień oraz nie dopełniając ciążących na nich obowiązków wynikających m.in. z prawa bankowego i wewnętrznych przepisów, w okresie od lutego 2012 roku do czerwca 2017 roku, wyrządzili szkodę w wielkich rozmiarach w majątku nieistniejącego już banku w Dębicy, w łącznej kwocie 2.240.000,00 zł.

- Ich przestępcze działanie polegało przede wszystkim na błędnym klasyfikowaniu ekspozycji kredytowych i podstaw tworzenia rezerw, niespełnianiu wymogów formalnych obowiązujących przy dokonywaniu zabezpieczeń kredytów, błędnym sposobie udzielania kredytów przez bank poprzez niedokonywanie oceny zdolności kredytowej lub dokonywanie jej w sposób wadliwy, a także niepodejmowaniu bądź podejmowaniu z opóźnieniem czynności windykacyjnych - poinformowała podinsp. Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego policji w Rzeszowie.

W tej sprawie prokuratorskie zarzuty usłyszały cztery osoby, które w przeszłości zasiadały w zarządzie banku. To trzech mężczyzn w wieku od 38 do 70 lat oraz 69-letnia kobieta. Wszyscy są mieszkańcami powiatu dębickiego. Będą odpowiadać za nadużycie zaufania i wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, tj. z art. 296 § 1 k.k. w zw. z art. 296 § 3 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. i innych.

- Podczas przeszukania, funkcjonariusze zabezpieczyli mienie podejrzanych o szacunkowej wartości około 200 tysięcy złotych, w tym samochód, ciągnik rolniczy i kilkanaście złotych monet - dolarów australijskich - dodała podinsp. Marta Tabasz-Rygiel.

Prokurator zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci dozorów policji, zakazu opuszczania kraju, a także poręczeń majątkowych.
Sprawa ma charakter rozwojowy.