Tragiczna śmierć Remigiusza L. Co w Sądzie Okręgowym w Krośnie mówił policjant, który brał udział w zatrzymaniach Łukasza C. i Wojciecha K.?
W Sądzie Okręgowym w Krośnie trwa proces 34-letniego Łukasza C. i 37-letniego Wojciecha K. Prokuratura Rejonowa w Krośnie oskarżyła dwóch mieszkańców Krosna o zabójstwo 27-letniego Remigiusza L. Tragedia rozegrała się 3 września 2020 r. po godzinie 18 w Krośnie przy ul. Krakowskiej.

Kolejna rozprawa w krośnieńskim sądzie odbyła się 22 listopada. Zeznawał na niej funkcjonariusz z KMP w Krośnie, który miał w dniu tragedii popołudniową służbę.

- Gdy przyjechaliśmy na ul. Krakowską, na miejscu był już patrol prewencji, a ratownicy medyczni udzielali pomocy poszkodowanemu mężczyźnie w karetce pogotowia. Z relacji świadków wynikało, że sprawców pobicia było dwóch, a jednym z nich może być mężczyzna mieszkający niedaleko w bloku. Ustaliliśmy o kogo może chodzić i pojechaliśmy do miejsca jego zamieszkania - opowiadał w sądzie policjant z krośnieńskiej komendy.

W mieszkaniu policjanci zastali Łukasza C. Był w stanie upojenia alkoholowego, agresywny i wulgarny wobec funkcjonariuszy.

- Łukasz C. powiedział, że kogoś uderzył, ale szczegółów nie pamiętał. Nie potrafił też podać powodów, dlaczego to zrobił. W mieszkaniu zabezpieczyliśmy odzież mężczyzny i wezwaliśmy patrol prewencji, by przewiózł Łukasza C. na komendę - mówił policjant.

W trakcie śledztwa krośnieński policjant zeznał, iż Łukasz C. przyznał, że w pobiciu brał też udział Wojciech K.

Skład sedziowski

Następnego dnia policjanci pojechali do mieszkania w bloku na osiedlu Tysiąclecia, gdzie mógł przebywać Wojciech K. Nie było go tam jednak, a kobieta, którą zastali nie wiedziała, gdzie może przebywać, ani gdzie pracuje. 37-latek został zatrzymany 7 września po południu na terenie firmy w Krośnie, po rozpoczęciu pracy na drugiej zmianie. W jego mieszkaniu zabezpieczono odzież, którą Wojciech K. miał na sobie 3 września.

Podczas rozmowy z policjantami, zatrzymany powiedział, że 3 września wraz z Łukaszem C. spożywali alkohol w rejonie ulicy Krakowskiej. Po zakupie dwóch piw, obydwaj mężczyźni udali się w kierunku ul. Wróblewskiego. Idąc chodnikiem, w przejściu między dwoma budynkami przy ul. Krakowskiej, Łukasz C. zauważył siedzącego mężczyznę, który jadł kanapkę. Wyrwał mu ją i sam zaczął jeść. Jednocześnie zażądał od Remigiusza L. pieniędzy na piwo. Gdy usłyszał odpowiedź, że ich nie ma, 34-latek uderzył siedzącego mężczyznę tzw. hakiem w okolice twarzy. Wojciech K. przyznał, że podbiegł w pewnym momencie do zaatakowanego mężczyzny, podciął mu nogi i ten upadł. Z kolei Łukasz C. kopał i skakał po głowie Remigiusza L.

Policjant zeznał też, iż Łukasz C. podczas rozmowy następnego dnia po zatrzymaniu, potwierdził, że 3 września jak wracał do domu wspólnie z Wojciechem K., spotkali nieznanego im mężczyznę.

- Agresję u nich wywołał fakt, że Remigiusz L. miał się na mężczyzn popatrzeć, a oni nie lubią, jak się ktoś na nich patrzy. Podeszli do 27-latka i Łukasz C. zadał mu cios zamkniętą pięścią w twarz, po czym poszkodowany upadł. Napastnicy pozostawili tak swoją ofiarę i poszli w kierunku szkoły podstawowej - zeznał funkcjonariusz KMP w Krośnie.

Łukasz C. i Wojciech K. są tymczasowo aresztowani. Pierwszy z oskarżonych odpowiada w tej sprawie w warunkach recydywy. Wcześniej karany był między innymi za rozbój i pobicie.
Obydwu mężczyznom grozi kara od lat 8 do 25 lat więzienia lub kara dożywotniego pozbawienia wolności.