Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali w Iskrzyni trzech obywateli Rumunii podejrzewanych o uprowadzenie kobiety na terenie powiatu otwockiego.
Oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Otwocku otrzymał alarmujący telefon od kierowcy renault jadącego drogą krajową numer 50. Z jego relacji wynikało, że młoda kobieta została siłą wciągnięta do ciemnego bmw. O zdarzeniu natychmiast poinformowani zostali otwoccy kryminalni. Dzięki danym uzyskanym od jadących drogą kierowców, w tym zdjęć poszukiwanego bmw, a także dzięki pracy operacyjnej, policjanci szybko ustalili, że zarejestrowany w Bukareszcie samochód należy do 29-letniej kobiety - obywatelki Rumunii.

Kryminalni po kilkudziesięciu minutach od uprowadzenia ustalili dane dwóch osób, które uczestniczyły w tym zdarzeniu. Jedna z policjantek, dzięki zebranym danym operacyjnym, ustaliła wizerunki mężczyzny i kobiety, biorących udział w tym zdarzeniu. W związku z podejrzeniem, że odpowiedzialni o uprowadzenie mogą opuścić terytorium Polski, funkcjonariusze z Otwocka oprócz jednostek policji powiadomili również o poszukiwaniach Straż Graniczną.

Tuż przed północą jeden z patroli należących do Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, dzięki informacjom o prowadzonych poszukiwaniach, w pobliżu miejscowości Iskrzynia (Gmina Korczyna) na drodze prowadzącej do przejścia granicznego ze Słowacją, zatrzymał czarne bmw. W pojeździe znajdowało się dwóch mężczyzn: 30 i 25-latek, oraz 29-letnia kobieta - właścicielka bmw. Wszyscy to obywatele Rumunii, którzy - jak ustalono - zamierzali za chwilę przekroczyć granicę.

Poszkodowana 24-latka z licznymi obrażeniami ciała po wcześniejszym pobiciu, a także z poodcinanymi włosami, została odnaleziona w Lublinie, gdzie niezbędnej pomocy udzielili jej funkcjonariusze z II Komisariatu Policji.

Zatrzymanych obywateli Rumunii funkcjonariusze Straży Granicznej przekazali policjantom z Komendy Miejskiej w Krośnie. Dzisiejszej nocy wszyscy zatrzymani zostali przewiezieni do otwockiego aresztu.

Czynności, które zostaną dziś wykonane pod nadzorem prowadzącego śledztwo prokuratora, wskażą jakie role w przestępstwie pełniły zatrzymane osoby. Czyn, którego się dopuścili, zagrożony jest karą nie krótszą niż 3 lata pozbawienia wolności.

Udostępnij ten artykuł znajomym: