Z policyjnych ustaleń wynika, że sprawcami byli mężczyźni, wówczas w wieku 20-30 lat. Jeden z nich miał około 180 cm wzrostu, drugi z napastników był nieco niższy. Następnego dnia po zdarzeniu, funkcjonariusze zabezpieczyli skradzioną saszetkę, która prawdopodobnie została podrzucona w rejon przestępstwa przez osobę poruszającą się samochodem osobowym typu kombi, w kolorze zielonym.

Szczegółowa analiza zabezpieczonego wówczas materiału dowodowego dała podstawę do ponownego podjęcia śledztwa w tej sprawie. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych rozwiązań technologii kryminalistycznej wyodrębniono obszary, które wymagają bardziej wnikliwej analizy i drobiazgowej weryfikacji.

W przypadku posiadania jakichkolwiek informacji mogący pomóc służbom w rozwiązaniu tej sprawy, prosimy o kontakt z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Miejskiej Policji w Krośnie tel. 47 828-35-05 lub Małopolskim Wydziałem Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie - email: [email protected].
Przypominamy
Do zabójstwa doszło 31 lipca 2009 r. Około godziny 13 do jednego z domów przy ul. Lenarta w Krośnie zapukał mężczyzna. Kiedy właścicielka otworzyła drzwi, napastnik wtargnął do środka, sterroryzował kobietę przedmiotem przypominającym pistolet i zażądał wydania pieniędzy oraz biżuterii. Bandyta skrępował swoją ofiarę i przez kilkadziesiąt minut czekał na powrót jej 77-letniego męża, który prowadził kantor wymiany walut na placu targowym przy ul. Legionów w Krośnie.
Kiedy gospodarz wszedł do domu, przestępca zaatakował go i ranił ostrym przedmiotem w szyję. Sprawca skradł mężczyźnie pas z saszetką, w której były pieniądze oraz biżuterię (między innymi pierścionki, złote łańcuszki, w tym jeden z przywieszką w kształcie serca) wydaną wcześniej przez jego żonę i uciekł prawdopodobnie w kierunku ul. Bursaki.
Po ucieczce bandyty, kobieta uwolniła się i wezwała pomoc. Obrażenia, których doznał jej mąż, okazały się tak rozległe, że nie udało się uratować jego życia.
Nie odnaleziono pistoletu P-83 wraz z amunicją, który legalnie posiadał zmarły od czasu, gdy w 2000 roku miał miejsce na niego napad. Na podstawie relacji świadków policji udało się stworzyć portret pamięciowy zabójcy. Ustalono również, że przestępca prawdopodobnie przebywał w rejonie ul. Lenarta dzień przed napadem.





Komentarze
Dodaj komentarz