Ciągnik siodłowy z naczepą zdewastował murawę stadionu piłkarskiego w Szczepańcowej. Pod osłoną nocy kierowca tira chciał zawrócić na boisku, ugrzązł w polu karnym.
Do zdarzenia doszło około północy w nocy z czwartku na piątek (22-23.10).

Pod osłoną nocy kierowca ciągnika siodłowego z naczepą wjechał na stadion piłkarski w Szczepańcowej, chciał zawrócić do pobliskiej hurtowni. Załadowany po brzegi tir ugrzązł w polu karnym, świadkowie wezwali policję.

Przybyli na miejsce policjanci wylegitymowali kierowcę tira, na miejscu pojawili się przedstawiciele klubu ze Szczepańcowej. Wyciąganie pojazdu trwało ponad trzy godziny, po godz. 4-tej w nocy przy pomocy ciągników tir wyjechał tyłem ze stadionu.

Boisko nie nadaje się do gry. Jak informuje prezes klubu pod znakiem zapytania pozostają dwa spotkania - juniorów i trampkarzy w Przełęczą Dukla, które miały odbyć się w najbliższą sobotę 24 października.
Dzięki świadkom którzy wezwali policję sprawca zniszczenia murawy jest znany i będzie można uzyskać odszkodowanie.

[AKTUALIZACJA 13:36]
Mecze juniorów i trampkarzy w Przełęczą Dukla odbędą się w Dukli. Godziny bez zmian.

Udostępnij ten artykuł znajomym: