Kolejne spotkanie upamiętniające 650-lat istnienia wsi Targowiska odbyło się 24 października 2015 r. W sali Domu Ludowego spotkało się około 150 mieszkańców w wieku 50-60 lat.
  
Niektórzy nie widzieli się od kilkudziesięciu lat. We wspomnieniach wracały zapomniane szczegóły z młodości. Przy muzyce zespołu QUATRO, (m.in. z dawnych 50, 60-tych lat) bawiono się do białego rana. Dyskutowano co zrobić, aby ich wioska była piękniejsza i atrakcyjniejsza. Nad całością spotkania czuwał sołtys Aleksander Mercik.

Jubileusz 650-lecia wsi Targowiska
Halina i Stanisław Jurczak

Halina i Stanisław Jurczak, przyjechali na jubileusz z Wiednia, gdzie on przebywał od wielu lat. Los zrządził, że kilka lat temu została jego drugą żoną. Wkrótce wrócą tu na stałe. Oto co opowiadali w sobotnie popołudnie.

Stanisław: Wróciłem do rodzinnej ziemi, do swoich rodzinnych wód. Czuję się dzisiaj między swoimi, jak ryba w wodzie. Spędziłem tu swoje piękne młodzieńcze lata. Urodziłem się w 1952 roku, nieopodal tego miejsca w którym jesteśmy. Dom ludowy wyglądał całkowicie inaczej. Żartuję, że zostawiłem tu jedną górkę, druga była w Miejscu Piastowym, trzecia to Technikum Naftowe w Krośnie, czwarta na Politechnice Rzeszowskiej. Wszystkie je pokonałem.
W Wiedniu mieszkam ćwierć wieku. Pracowałem tam na kierowniczym stanowisku w firmie renowacji mebli. Kierowałem między innymi ludźmi z Polski: Targowisk, Dukli. Zmieniło się kiedy został zatrudniony mieszkaniec naszej gminy. Odszedłem. Potem budowałem tramwaje, a obecnie obsługuję największy szpital w stolicy Austrii w zakresie zabezpieczeń przeciwpożarowych, szkolę także młodych ludzi.
Kontakt z Targowiskami mamy ciągły, gdyż tutaj na własnej działce wybudowaliśmy dom,. Kontaktujemy się z sąsiadami, sołtysem, całą społecznością. Mam swoją krawcową, szewca, odwiedzam FB, pocztę internetową, stronę parafialną itp. Wiem na bieżąco, co się tutaj dzieje. Wiem jaka jest pogoda, obraz dociera także do mnie poprzez kamery internetowe.


Jubileusz 650-lecia wsi Targowiska

Halina: Nie straciłam serca dla Polski. Wyszłam za mąż, a On przywiózł mnie tutaj. Jestem krakowianką ale bardzo mi się tu podoba, jest przepiękny kościół, szkoda, że tak mało reklamowany, a ludzie są przemili. Widać to dzisiaj jak wspaniale bawią się na tym spotkaniu. To co się tutaj zmieniło to zasługa Państwa Polskiego. Należy ukłonić się miejscowym włodarzom. Mam nadzieję, że po wyborach będzie jeszcze piękniej. Ślub wzięliśmy 4 lata temu i powiedziałam mężowi, że musisz wrócić tutaj do twoich Targowisk i tak się stało. Stanisław bardzo tęsknił za Polską. Los męża jest taki, że gdyby zarejestrować to co przeżył, na taśmie filmowej, widzowie by płakali. Jestem jego drugą żoną. Wcześniej miał żonę i dwie córki, wybudował dwie wille w Suchodole. Kupił mieszkanie własnościowe w Krośnie. Udało mu się wygrać z ciężką chorobą. Los spowodował, że musiał odejść od rodziny. Został sam...
Stanisław: ...ale teraz mam piękną żonę, wybudowaliśmy dom z garażem w Targowiskach. Jesteśmy szanowanymi obywatelami wioski. Oceniając dzisiejszą uroczystość mogę powiedzieć: „jest wspaniała”.

Halina: Organizowanie takich imprez uważam za mądrą inicjatywę sołtysa i wójta, dlatego, że w ten sposób ludzie zżywają się ze sobą i powstaje jedność, ważna w takim środowisku. Kiedy pierwszy raz przyszłam tutaj do kościoła jako „wiedeńska pani”, to się zawstydziłam swoim wyglądem. Targowickie panie są tak eleganckie. Mają wszystko piękne: i ubrania, i buciki, i torebeczki, i fryzurki… Czułam się przy nich jak Cyganka.

Stanisław: Życzę swoim ziomkom najlepszego zespolenia, wzajemnego poszanowania i budowy jak najlepszych relacji. To co zbudują razem pozostanie na przyszłość dla ludzi. Znam takie wioski i miejscowości, że ludzie są skłóceni (było tak kiedyś w Targowiskach). Jako kierownik wiedeńskiej firmy kierowałem wieloma ludźmi o różnych charakterach. Powiedziałem im: "Musimy się szanować, jeden drugiego. Będziemy mogli tworzyć wspólnotę. Zaszkodzić jeden drugiemu każdy może, ale pomóc nie każdy potrafi".

Wiktor Skwara
Wiktor Skwara - Przewodniczący Rady Gminy Miejsce Piastowe

Wiktor Skwara - przewodniczący Rady Gminy Miejsce Piastowe skomentował wydarzenie:
- Pomysł, aby zorganizować takie uroczystości pojawił się kilka lat temu, nie wiedziano jaką formę to przybierze i jak wszystko zorganizować. Nad całością czuwał sołtys Aleksander Mercik. Na początku dosyć sceptycznie podchodziłem do tego, gdyż rozmach tego jest taki, że można było się obawiać czy podołamy temu, od strony organizacyjnej i finansowej. Odbiór osób, które biorą dzisiaj w tym udział jest fantastyczny. Z punktu widzenia tego trzeciego spotkania możemy powiedzieć, że pomysł był trafiony w dziesiątkę i warto było to przedsięwzięcie podjąć.
Z informacji, które zostały podane dzisiaj dowiedziałem się, że o Jubileuszu 650.lecia Targowisk wiedzą w XVII dzielnicy Budapesztu. Informacja o tym dotarła też do wielu miejscowości gminy oraz powiatu i województwa, dzięki zaproszonym gościom z poszczególnych samorządów.
Najbardziej uroczystym i podniosłym wydarzeniem jubileuszowym były dożynki parafialne, które rozpoczęły cykl tych obchodów jubileuszu 650.lecia wsi dniu 15 sierpnia. Wtedy też obok domu ludowego odsłonięto tablicę upamiętniającą obecne wydarzenia z 2015 roku.
Kilka lat temu podobne uroczystości odbyły się w Rogach, które wtedy obchodziły swoje święto istnienia wioski. Podobnie było także w miejscowości Miejsce Piastowe.
Jako mieszkaniec Targowisk mogę powiedzieć, że jest to powód do dumy, że taki jubileusz odbywa się za mojego życia, i mam jakąś cząstkę wpływu na to jak to odbywa się. Jestem zadowolony z tych obchodów i formy jaką one przybrały.
Życzę mieszkańcom Targowisk dumy z urodzenia, mieszkania i życia w tej miejscowości, przede wszystkim dalszego rozwoju w zgodzie, głębokim poszanowaniu, wspólnym dążeniu do zaplanowanych planów i zamierzeń.