Pożar kosza na śmieci, ewakuacja budynku, zadymienie, dwie uczennice poszkodowane, jeden uczeń uwięziony w klasie - to elementy, które pojawiły się w scenariuszu ćwiczeń jakie dziś zostały przeprowadzone na terenie krośnieńskiej Budowlanki.
Silne zadymienie w budynku krośnieńskiej "Budowlanki" przy ul. Piotra Skargi pojawiło się przed godziną 12:00. Ogłoszono alarm i rozpoczęto ewakuację uczniów, nauczycieli i pracowników szkoły. W międzyczasie powiadomiono straż pożarną.

Na szczęście były to tylko ćwiczenia, które raz w roku musi przeprowadzić każda placówka oświatowa.

- To była dla wszystkich niespodzianka, zrobiliśmy to z zaskoczenia - mówi mgr inż. Lidia Kasińska, dyrektor krośnieńskiej "Budowlanki". - Po ogłoszeniu ewakuacji wszyscy zgromadzili się przed budynkiem szkoły aby można było szybko sprawdzić obecność. Okazało się, że brakuje troje uczniów i tę informację przekazaliśmy przybyłej na miejsce straży pożarnej - dodaje dyrektor, jednocześnie oceniając przebieg ewakuacji. - Bardzo "zgrabnie" to poszło.

pożar w Budowlance

W ćwiczeniach wzięły udział trzy zastępy strażaków ochotników, z Białobrzeg, Turaszówki i Głowienki.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze na 1 piętrze, palił się kosz na śmieci, powstało duże zadymienie w budynku - mówi dowodzący akcją Kamil Pelczar z OSP Turaszówka. - Po przybyciu na miejsce okazało się, że przeprowadzono już ewakuację ale brakuj troje uczniów - dodaje Kamil Pelczar. Pierwszą uczennicę strażacy odnaleźli na drugim piętrze, drugą na parterze na którym w klasie zatrzaśnięty był również uczeń. Wszyscy zostali ewakuowani z budynku - uczennice na deskach ortopedycznych a uczeń przez okno po drabinie.


Oceń artykuł