LKS Lubatowa lepsza od Burzy Rogi.
  
W meczu 18. kolejki B klasy, LKS Lubatowa pokonała Burzę Rogi 3:1 (1:1).

Bramki w tym meczu zdobyli: Grzegorz Zygmunt (43'), Tomasz Kania (65'), Karol Zając (86') - Daniel Stanisz (5').

Burza: Knap- D. Stanisz, D. Kubusiak, D. Dembiczak, Wdowiarz- Szyszlak,Sz. Dembiczak, S. Kubusiak, K. Chilik, Uliasz, D. Stanisz oraz Bykowski, Sierpiński, Zima

Lubatowa: M.Zygmunt- M. Szwast, J. Zygmunt, Ł. Zima, Sz. Pernal (80' Ł. Zając)- D. Kuliga, K. Kołodziej, Sz. Szwast, M.Zima (46' K. Zygmunt)- G. Zygmunt, T. Kania (75' K. Zając)

Spotkanie określane małymi derbami przyciągnęło na stadion w Lubatowej więcej widzów niż zwykle. Delikatnym faworytem meczu była drużyna Burzy Rogi, która plasuje się nieco wyżej w tabeli niż Lubatowianie. Jednak, jak to w meczach derbowych bywa, tabela i wcześniejsze wyniki drużyn schodzą na dalszy plan. Żartobliwie można stwierdzić, że goście limit bramkowy wyczerpali w minioną niedzielę, kiedy to rozgromili Orła Pustyny aż 9-0.



Przyjezdni znakomicie rozpoczęli spotkanie, bowiem po nieporozumieniu w szeregach obronnych Lubatowej do piłki dopadł Daniel Stanisz i mocno uderzył na bramkę, a Michał Zygmunt nie był w stanie jej zatrzymać. Szybkie prowadzenie z pewnością dało Burzy odrobinę komfortu, ponieważ przez kilkanaście kolejnych minut to jej piłkarze dominowali na boisku. Twarda gra w obronie pozwoliła jednak przetrwać napór i w 42 minucie po nie najlepiej wykonanym rzucie rożnym do piłki dopadł Grzegorz Zygmunt i wpakował piłkę do bramki. Gol do szatni podziałał mobilizująco na gospodarzy, którzy w drugiej połowie radzili sobie znacznie lepiej niż w pierwszej części spotkania. Burza miała swoje okazje, ale w bramce czuwał Michał Zygmunt, a także dobre ustawienie obrońców uniemożliwiało oddawanie groźnych uderzeń rosłym zawodnikom z Rogów. Zdeterminowana ekipa miejscowych dopięła swego w 65 minucie, kiedy to sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką jednego z graczy gości. Jedenastkę na gola skutecznie zamienił Karol Kołodziej.



Nie mając nic do stracenia Burza ruszyła odważniej, a zawodnicy Jakuba Szczurka groźnie kontratakowali. Prym wiódł Grzegorz Zygmunt, raz po raz urywający się defensorom gości. Po jednej z akcji i jego dograniu niewiele pomylił się Karol Zając. W kolejnej akcji zapoczątkowanej właśnie przez G. Zygmunta, do siatki trafił K. Zając i Lubatowa na kilka minut przed końcem podwyższyła wynik, który nie zmienił się już do końca spotkania. W tabeli to jednak Burza nadal jest wyżej.