Podczas grzybobrania kobieta zabłądziła w lesie. Znaleźli ją policjanci dzięki szybkiej interwencji syna.
  
Informacja o zaginięciu 66-letniej kobiety wpłynęła w środę (6 września) na posterunek w Dukli po godzinie 11:00. O zaginięciu kobiety poinformował jej syn, który wspólnie z matką wybrał się na grzyby. W pewnym momencie stracił z nią kontakt wzrokowy. Podejmowane próby nawoływania zaginionej okazały się bezskuteczne. Postanowił poinformować policję.

66-latka miała ze sobą telefon komórkowy, ale nie potrafiła określić w którym miejscu się znajduje, podać jakiś charakterystyczny punkt. Na poszukiwania ruszyli policjanci z posterunku w Dukli.

Dzięki dobrej znajomości terenu szybko udało się im odnaleźć zaginioną kobietę. Znajdowała się ona w rejonie miejscowości Ropianka.