Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Dukli po raz drugi organizował wyścig etapowy Dukla Wolf Race, który przypadł w okresie majówki (4-5-6 maja)
W sobotę 5 maja po raz pierwszy odbyła się również edycja półmaratonu biegowego Dukla Wolf Run. Obie imprezy zgromadziły łącznie 156 zawodników.

Pierwszy etap Dukla Wolf Race wystartował w Wietrznie. Zawodnicy przejeżdżali między innymi koło Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego im. Ignacego Łukasiewicza, zmierzyli się z mocnym interwałowym profilem trasy wokół Grodziska Wietrzno oraz okolic Pałacówki. Etap pierwszy o długości 50 km i przeszło 1500 metrów przewyższenia wygrał Mateusz Rejch (T-Bike Racing Team), tuż za nim finiszował zawodnik sekcji MTB MOSiR Dukla; Hubert Dudzik, na trzecim miejscu był Sławomir Skóra (Jedlicze Team). W kategorii pań najlepszą zawodniczką była Ewelina Bojdzińska (Velcredo), wyprzedzając Magdalenę Szymańską z Warszawy oraz Magdalenę Kosko z klubu MCP Bike Team.
Zawodnicy, którzy nie planowali startu w trzydniowej etapówce mieli możliwość rywalizacji w wyścigu jednodniowym VII MTB Wietrzno o Puchar Dworu Kombornia. Najlepszym zawodnikiem tych zawodów był Krzysztof Gajda z Jedlicze Team, drugi na metę wjechał Michał Niezgoda (MTB MOSiR Dukla), trzeci Jakub Gryzło (JSC Jasło). Wśród pań najlepsza była Wioletta Dąbrowska(Kwiaty u Wioli).

Dukla Wolf Race

Start drugiego etapu oraz start/meta półmaratonu biegowego zlokalizowany był przy MOSiR w Dukli. Punktualnie o 10:00 kolarze ruszyli na trasę o długości 88 km i 2400 mprzewyższenia. Zawodnicy jechali przez Hutę Polańską, zdobywając na pasie granicznym szczyt Baranie. Następnie cały czas szlakiem granicznym ze Słowacją kierowali się do Rezerwatu Kamień nad Jaśliskami. Zjazd z Kamienia dostarczył sporo frajdy, wąskie ścieżki, fragmenty z ostańcami oraz korzenie, a z lewej strony stroma skarpa. Pogoda znakomita na ściganie, lekki wiatr, temperatura w okolicach 22 Celcjusza. Mateusz Rejch ponownie okazuje się najszybszym kolarzem na mecie dukielskiego rynku. Za nim finiszuje Łukasz Gukiewicz z Absolute Bike Team, trzeci metę osiąga Jacek Szczurek. U pań, najlepsza jest Magdalena Kosko, która wyprzedza Ewelinę Bojdzińską oraz Magdalenę Szymańską. 

Tego samego dnia, trzydzieści minut po kolarzach na 25 kmtrasę wyruszyło 85 biegaczy półmaratonu Dukla Wolf Run. Trasę o podłożu asfaltowo-terenowym najszybciej wśród mężczyzn pokonał Marcin Niezgoda z KKB MOSiR Krosno, który wyprzedził Krzysztofa Wiernusza z Finisz Rymanów oraz Bartłomieja Tomkiewicza z KKB MOSiR Krosno. Najszybszą kobietą była Katarzyna Solińska z Krakowa, druga na mecie finiszowała Klaudia Dominiak z Bikeboard, Natalią Brożek-Woźniczka zajęła miejsce trzecie.

Dukla Wolf Race

Przed trzecim etapem przyjaciele MTB MOSiR Dukla zastanawiali się, czy dwójce Jacek Szczurek, Hubert Dudzik, uda się utrzymać przewagę nad mocno atakującym ich Łukaszem Gukiewiczem. Łukasz Gukiewicz mozolnie odrabiał straty poniesione na pierwszym etapie, starając się uciec zawodnikom z Dukli. Wspólna jazda parą Jacka oraz Huberta na trasie zaowocowała, że przewagę udało im się utrzymać. Jacek ostatecznie w kat. Open kończy na drugim miejscu, a Hubert zajmuje najniższe miejsce na podium. Pierwsze miejsce było poza zasięgiem kogokolwiek, gdyż Mateusz Rejch od samego początku jechał na wilczym głodzie, wygrywając wszystkie trzy etapy.

Dukla Wolf Race

Rywalizacja pań była bardzo interesująca. Ten etap miał rozstrzygnąć, która z nich będzie najszybsza w kat. K3 oraz w wewnętrznej rywalizacji pań w kat. Open. Magdalena Kosko narzuciła mocne tempo uzyskując kilkuminutową przewagę nad ścigającą ją Eweliną Bojdzińską. Na mecie przewaga pani Magdaleny wyniosła 7 minut 56 sek. Jednak to nie wystarczyłoby pokonać panią Ewelinę w kat. K3 oraz Open. Ewelina Bojdzińska ostatecznie po trzech etapach wyprzedziła Magdalenę Kosko o 18 sekund.  Magdalena Szymańska trzeci etap ukończyła na trzecim miejscu, wygrywając w kat. K2. W kategorii K4 triumfowała Katarzyna Czepiel-Rak.

Zawody udało się przeprowadzić w słonecznej pogodzie i co ważne w warunkach suchego podłoża. Zawodnicy, którzy zetknęli się ze specyficznym błotem Beskidu Niskiego w zeszłym roku docenili walory ścieżek, na których mieli okazję się ścigać. Dziękujemy naszym sponsorom, dzięki którym udało się nam stworzyć sensowne nagrody. Do zobaczenia w przyszłym roku.