Od kilkunastu dni obowiązuje rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie kontroli ruchu drogowego. Głównym celem jest doprecyzowanie obowiązujących procedur. Większość dotychczasowych regulacji została utrzymana, są też i nowości.
Od 7 listopada br. kierowcy mogą spotkać się z przypadkiem, że policjanci zatrzymają nas do kontroli w miejscu, gdzie dotychczas było to zabronione. Dotyczy to zarówno oznakowanych, jak i nieoznakowanych radiowozów. - Obecnie możemy korzystać na przykład z zatok autobusowych i prowadzić tam kontrolę prędkości. Owszem, mogliśmy wcześniej korzystać z takich miejsc, ale pojazd musiał być "uprzywilejowany na postoju", czyli wysłać sygnały świetlne - tłumaczy kom. Krzysztof Belczyk, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krośnie.

Jak dodaje naczelnik, teraz łatwiej będzie można reagować na sygnały z policyjnej "mapy zagrożeń", gdzie mieszkańcy często zgłaszają problemy pojazdami poruszającymi się z nadmierną prędkością. Kontrole nie mogą jednak zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego.

Dużo mówi się o zapisie, że kierowca po za trzymaniu ma trzymać ręce na kierownicy, nie wyłączać silnika i nie wysiadać z samochodu. Przepis ten już obowiązywał wcześniej, ale kierowcy często o tym nie wiedzieli, a i policjanci nie podchodzili zbytnio rygorystycznie do jego egzekwowania.

- Wielokrotnie zdarzało się, że jeszcze nie zdążyliśmy podejść do kontrolowanego samochodu, to już otwierali drzwi i wychodzili na zewnątrz. To jest zabronione. Przypominam, że dopiero po podejściu funkcjonariusza i wydaniu poleceń, kierowca może wyłączyć silnik, włączyć światła awaryjne i podać dokumenty do kontroli. Gdy nie zastosuje się do tego, może zostać ukarany mandatem do 500 zł - tłumaczy Krzysztof Belczyk.

kom. Krzysztof Belczyk
kom. Krzysztof Belczyk - szef krośnieńskiej drogówki

Zgodnie z nowym rozporządzeniem policjant może wpuścić do radiowozu osobę kontrolowaną w przypadku, gdy kierowca zostanie ukarany mandatem i będzie chciał na miejscu zapłacić go za pomocą karty płatniczej przez terminal.

W sytuacji przeprowadzania tzw. szybkich testów trzeźwości policjant w mundurze nie będzie musiał legitymować się każdemu kierowcy oraz nie będzie sprawdzał dokumentów. Zapyta, czy kierujący spożywał alkohol i wykona badanie. Ma to na celu skrócenie czasu kontroli i sprawdzenie jak największej liczby kierujących podczas takiej akcji.

Niedługo wejdą też w życie przepisy dotyczące "korytarzy życia" i jazdy "na suwak". Dojazd służb ratowniczych na miejsce zdarzenia drogowego jest bardzo istotny. W takim przypadku liczy nawet każda sekunda. - Gdy będzie nadjeżdżał pojazd uprzywilejowany służb ratowniczych, kierowcy poruszający się w tym samym kierunku mają obowiązek zjechania do prawej krawędzi jezdni, a jadące z naprzeciwka do swojej prawej - mówi naczelnik krośnieńskiej drogówki.

droga na wysokości Leroy Merlin
Na wysokości Leroy Merlin będzie obowiązywała jazda "na suwak"

Na drodze dwujezdniowej (po dwa pasy w jednym kierunku), jak na przykład ul. Podkarpacka w Krośnie, pojazd uprzywilejowany poruszający się jedną z tych jezdni również jedzie środkiem całej jezdni a samochód jadący lewym pasem zjeżdża do lewej krawędzi a prawym do prawego.

W przypadku jazdy "na suwak" będziemy mieli obowiązek wpuścić jeden pojazd przed siebie z pasa, który się kończy. - Należy pamiętać, że pojazd znajdujący się na lewym pasie, musi dojechać do jego końca i wtedy dopiero go wpuszczamy - tłumaczy kom. Krzysztof Belczyk.

W przypadku jazdy na "suwak" kierowcy muszą zwrócić uwagę między innymi na drogę wylotową z Krosna w kierunku Miejsca Piastowego na wysokości Leroy Merlin a w centrum miasta, jadąc od ronda Solidarności ul. Podwale do małego ronda.

Kolejne przepisy wejdą w życie od 2020 r. Policjanci przy kontroli będą mieli obowiązek spisywania licznika kilometrów, czyli tzw. drogomierza. Ma to na celu ukrócenie procederu "kręcenia" liczników.