W wypełnionej po brzegi sali weselnej Hotelu Restauracji Twist w Krośnie, z sympatykami Nowej Prawicy spotkał się Janusz Korwin-Mikke. W trakcie spotkania mówił m.in. o Unii Europejskiej i sytuacji społeczno-politycznej w Polsce.
Na spotkanie przyszło ponad 300 osób, ci którzy nie zmieścili się w budynku, słuchali na zewnątrz, pod otwartymi oknami. Europoseł wyszedł na stół aby być lepiej widocznym.

- Ja jestem przedstawicielem prawicy, w Krośnie jestem nie po raz pierwszy, nie muszę chyba tłumaczyć że w prawicy są ludzie którzy chcą żyć w normalnym kraju, gdzie istnieje prawo a nie lewo, gdzie ludzie którzy mają dwie lewe ręce są źle traktowani - rozpoczął spotkanie w Krośnie lider Kongresu Nowej Prawicy.



W czasie swojego ponad dwugodzinnego wystąpienia lider KNP wielokrotnie krytykował Unię Europejską. - Kiedyś my biali ludzie rządziliśmy światem, mieliśmy najlepszą w świecie cywilizację. Od 100 lat władze przejmują lewicowi intelektualiści. Ci ludzie odwrócili naszą cywilizację, po 100 latach udało im się doprowadzić do stworzenia antycywilizacji. Wszystko to, co w Europie nazywało się dobrem, w Unii nazywa się złem - to jest antycywilizacja. Kiedyś my kolonizowaliśmy świat, teraz przyjeżdżają murzyni, Arabowie i Chińczycy i kolonizują nas - mówił.

Zebrani mogli usłyszeć m.in. że cywilizacja europejska oparta o takie zasady jak chcącemu nie dzieje się krzywda czy każdy jest kowalem swojego losu odchodzi w zapomnienie. Jeżeli ktoś chce zrobić głupotę - ma do tego prawo bo jest człowiekiem - mówił europoseł.

Janusz Korwin-Mikke w Krośnie

Oczywiście nie zabrakło pytań z sali. Pojawił się wątek obozów koncentracyjnych, globalnego ocieplenia, możliwości wyjścia z Unii Europejskiej i podatku VAT.

Po spotkaniu był czasu na autografy czy pamiątkowe zdjęcia. Prosto z Krosna Prezes KNP udał się do Rzeszowa.